ciężka praca oczywiście sie opłaca
ale nie osięgniesz dlugofalowych sukcesów bez dopiętej diety, wyliczonego kcal i BTW.
na początku waga tak czy siak leci, nawet przy kiepskiej diecie- zmniejsza sie ilość dostarczanej z pokarmem energii, doklada sie aktywność. schodzi woda, glikogen, mięso, pewna niewielka (przy złej diecie) ilośc sadła. ale bez dobrej diety niedlugo złapiesz zastój, zwolnisz metabolizm, spalisz mięcho i co wtedy?
ale nie osięgniesz dlugofalowych sukcesów bez dopiętej diety, wyliczonego kcal i BTW.
na początku waga tak czy siak leci, nawet przy kiepskiej diecie- zmniejsza sie ilość dostarczanej z pokarmem energii, doklada sie aktywność. schodzi woda, glikogen, mięso, pewna niewielka (przy złej diecie) ilośc sadła. ale bez dobrej diety niedlugo złapiesz zastój, zwolnisz metabolizm, spalisz mięcho i co wtedy?
Stop wishing start doing