Witam!
Serdecznie przeraszam że nie napisałem tego w odpowiednim temacie ale chciałbym dokładnie opisać mój problem i otrzymać jak najwięcej rad.
Zacznijmy od tego że w podstawówce zawsze byłem słaby, inni mnie bili tępili itp. nie potrafiłem się bić a nikt nie reagował na to co mówiłem. Rodzicie kilka razy byli w szkole bo byłem że tak powiem gnębiony. Od tamtej pory stałem się typem osobnika. Żadko wychodziłem z domu chyba że musiałem iść. Poszłem do gimnazjum dorosłem i zacząłem zastanawiać się nad własnym życiem. Chciałem zkończyć z prześladowaniami ale nie mogę. Zawsze znajdzie się silniejszy który potrafi uczepić się mnie bez powodu. Dzieci o 6 lat starsze fikają do mnie a ja nie potrafię temu zaradzić. Mam kiepską psychę nie potrafię nikogo uderzyć. Nigdy w życiu na serio się nie biłem. Od zawsze byłem tępiony przez to że jestem po prostu inteligentny, dobrze się uczę a od czasu do czasu powiedziałem jakąś głupotę. I tak od jakiś 10 lat ciągnie się to za mną. Nie wiem jak sobie z tym poradzić . Mieszkam na wsi. Chodzenie na jakiekolwiek kursy samoobrony odpadają. Czy mieliście kiedyś takie przypadki jak z nimi poradziliście sobie. Nie chciałbym być widziany też w oczach dziewczyny za jakąś dupę że jakieś "łebki" nie mają do mnie szacunku mówią co chcą. Bardzo nie lubię się bić. Nie potrafię sobie z tym problemem poradzić.Chciałbym dodać że jestem nie śmiały, przepraszam że tak powiem "zdziczałem " od ludzi od świata nie potrafię z nikim rozmawiać , znaleźć tematu itp.
Zmieniony przez - Kolo123123 w dniu 2011-04-19 19:05:24
Serdecznie przeraszam że nie napisałem tego w odpowiednim temacie ale chciałbym dokładnie opisać mój problem i otrzymać jak najwięcej rad.
Zacznijmy od tego że w podstawówce zawsze byłem słaby, inni mnie bili tępili itp. nie potrafiłem się bić a nikt nie reagował na to co mówiłem. Rodzicie kilka razy byli w szkole bo byłem że tak powiem gnębiony. Od tamtej pory stałem się typem osobnika. Żadko wychodziłem z domu chyba że musiałem iść. Poszłem do gimnazjum dorosłem i zacząłem zastanawiać się nad własnym życiem. Chciałem zkończyć z prześladowaniami ale nie mogę. Zawsze znajdzie się silniejszy który potrafi uczepić się mnie bez powodu. Dzieci o 6 lat starsze fikają do mnie a ja nie potrafię temu zaradzić. Mam kiepską psychę nie potrafię nikogo uderzyć. Nigdy w życiu na serio się nie biłem. Od zawsze byłem tępiony przez to że jestem po prostu inteligentny, dobrze się uczę a od czasu do czasu powiedziałem jakąś głupotę. I tak od jakiś 10 lat ciągnie się to za mną. Nie wiem jak sobie z tym poradzić . Mieszkam na wsi. Chodzenie na jakiekolwiek kursy samoobrony odpadają. Czy mieliście kiedyś takie przypadki jak z nimi poradziliście sobie. Nie chciałbym być widziany też w oczach dziewczyny za jakąś dupę że jakieś "łebki" nie mają do mnie szacunku mówią co chcą. Bardzo nie lubię się bić. Nie potrafię sobie z tym problemem poradzić.Chciałbym dodać że jestem nie śmiały, przepraszam że tak powiem "zdziczałem " od ludzi od świata nie potrafię z nikim rozmawiać , znaleźć tematu itp.
Zmieniony przez - Kolo123123 w dniu 2011-04-19 19:05:24
Krzysztof Piekarz
Hehe żartuję...

