skoro tak to najlepszą decyzją będzie przetestowanie takiego planu i wtedy zobaczę czy starczy sił, czy utrzymam intensywność i jakie będą doznania po treningu, innego wyjścia pewnie nie ma bo opinie zawsze będą podzielone a wszystko i tak ostatecznie zależy indywidualnie od organizmu, o co chodzi z tym przetasowaniem? w sensie żeby np po wyc skośnym dać podciąganie i dopiero potem dopsy i wiosło? dobrze zrozumiałem
Ból jest chwilowy, sława trwa wiecznie