logowalam sie niedawno, ale cos bylo nie tak i nie moglam wejs.
Melduje, ze u mnie dopiero od wczoraj jest poprawa, rowniez musialam dostac antybiotyk, grypa paskudna, jestem megaoslabiona, nomalnie nie mam sily chodzic
jeszcze caly przyszly tydzien mam lezec i bedzie u nas mama. Czuje sie fatalnie, jedyny plus to taki, ze pewnie schudlam od niejedzenia, ale ile to zobacze jak wyzdrowieje, na razie nie wchodze na wage. Tzrymajcie sie, za tydzien powinnam wrocic.