Dokładnie, tym bardziej w takich sytuacjach standardowe założenia dietetyczne ni jak się mają.
Idz do lekarza ("wez go za łeb") niech wyśle Cię do jakiegoś dobrego dietetyka medycznego najlepiej w szpitalu.
Sam zrobisz sobie co najwyżej krzywdę.
Idz do lekarza ("wez go za łeb") niech wyśle Cię do jakiegoś dobrego dietetyka medycznego najlepiej w szpitalu.
Sam zrobisz sobie co najwyżej krzywdę.
...
szpitalne jedzenie hehe