Prowadzenie zbilansowanej diety, regularne treningi, jak i nieco wyrzeczeń, to podstawowe czynniki, które warunkują osiągnięcie rezultatów na siłowni. Zmiany w Twojej sylwetce, które postępują tygodniami, są najlepszym dowodem na to, że taka strategia ma sens, a Ty nabierasz jeszcze więcej chęci do tego, aby brnąć w tym wszystkim na długie miesiące. Jednak w Twoim życiu są takie momenty, stawiające przed Tobą pewne wyzwania, które mogą prowadzić do zmiany Twojego lifestyle. Chodzi głównie o długie weekendy, wypady na wycieczki, urodziny, imprezy firmowe, czy Święta Bożego Narodzenia lub Wielkiej Nocy. Co wtedy? Jak się zachować? Czy parę dni luzu może popsuć sylwetkę?

Po pierwsze - nie panikuj!

Okres wypoczynkowy jest momentem, w którym należy korzystać z czasu wolnego, zarówno od pracy, jak i reżimu dietetycznego. Oczywiście nikt nie sugeruje, aby w okresie kilku dni urlopu rzucić się ochoczo na wszystkie typy fast foodów, które zapijesz hektolitrami słodzonych napojów i alkoholem.

Jednak zbyt silne napięcie emocjonalne, które będzie Ci podpowiadało, że urlop może skończyć się dla Twojej sylwetki źle, będzie dążyło do podejmowania kroków nie sprzyjających wypoczynkowi.

Pamiętam sytuację, w której na zjeździe integracyjnym osób, które stricte powiązane są z branżą fitness, kilka Pań (dodam, że trenujących rekreacyjnie) nie spożywała posiłków, bo nie miały wglądu do kaloryczności poszczególnych dań, jak i ich rozkładu białka, węglowodanów i tłuszczu. Sprawiało to, że siedziały one sztywno przy stole, nie potrafiąc zintegrować się z otoczeniem.

Myślenie kategoriami, w których chcemy za wszelką cenę zadbać o naszą sylwetkę, urlop i wypoczynek może zamienić w prawdziwy koszmar. Pamiętaj, że nadmiar stresu może powodować, że chęć na podjadanie będzie nasilona, a Ty wpadniesz w efekt błędnego koła, co może skończyć się sytuacją skrajną i rzuceniem się na wszystko co popadnie, w dowolnych ilościach.

urlop dieta

Po drugie wybieraj produkty wysokiej jakości

Nawet, jak wyskakujesz gdzieś ze znajomymi poza miasto, to każdy z was musi coś jeść. Nikt nie narzuca Ci zmiany nawyków żywieniowych o 180 stopni, a korzystając ze wspólnego grilla, śmiało możesz wykorzystać pokarmy, które służą Tobie. Kolega, czy koleżanka nie będzie patrzył na Ciebie jak na freaka, gdy po prostu zamiast kiełbasy z grilla usmażysz sobie pierś z indyka, czy też kawałek chudej wieprzowiny. No chyba, że preferujesz diety wysokotłuszczowe, to sytuacja jest wręcz sprzyjająca, przecież nie ma nic lepszego od karkówki z grilla!

Każdy z uczestników wiosennego grillowania, przeważnie spożywa białe pieczywo, Ty możesz bazować na chlebie wieloziarnistym, który powstaje z naturalnego zakwasu, co nie przyczyni się do pogorszenia wyglądu Twojego ciała, a będzie produktem wysoce pożądanym. Równie dobrze można wykorzystać ziemniaki, które wrzucisz do węgla i posłużą jako znakomity dodatek do mięsa. Unikaj popijania słodzonych napoi, bazując na wodzie, a nic złego nie będzie się działo.

Po trzecie zachowaj umiar i równowagę

Popadanie ze skrajności w skrajność nie przynosi żadnych pozytywnych rezultatów. Część osób będąc na wyjeździe urlopowym podejmuje strategię, która podpowiada im, aby ograniczyć spożywanie posiłków do minimum. Bazują one na niskokalorycznych waflach, popijają szejki białkowe, odmawiając sobie kulinarnych smakołyków. Sytuacja ta sprawia, że urlop po raz kolejny staje się zbitkiem myśli o tym, czy aby na pewno nie jedliśmy nic ponad program i czy sylwetka jeszcze trzyma się w ryzach. Niestety sytuacja ta jest po prostu chora. O ile zrozumieć można sportowca wyczynowego, o tyle osoba trenująca rekreacyjnie po prostu niszczy swoje życie.

Stołując się poza domem, korzystaj z produktów, które są wartościowe pod kątem odżywczym. Dobierając dodatki unikaj sosów na bazie cukru czy majonezu, które potrafią znacznie podnieść kaloryczność dania. Zamawiając posiłek w restauracji możesz poprosić o dodatkową porcję warzyw zamiast części węglowodanowej lub zamienić dodatek na mniej przetworzony. To, że w karcie menu widnieją frytki nie oznacza, że nie możesz skorzystać z klasycznego ziemniaka. Część mięsna powinna być pieczona lub duszona, co sprawi, że unikniemy dodatkowej porcji tłuszczu, otrzymując danie przygotowane w formie sprzyjającej zdrowiu.

Pamiętajmy również o ilości. O ile bazowanie na zdrowych, niskoprzetworzonych produktach będzie punktem wyjściowym do tego, aby utrzymać sportową formę, o tyle ilość produktów na talerzu również będzie miała kolosalne znaczenie. Jedzenie ponad zapotrzebowanie będzie powodowało odkładanie tłuszczu, niezależnie czy bazujemy na produktach fit czy skorzystaliśmy ze słodkiej przekąski.

Ta sama kwestia dotyczy dodatków spoza listy, które niekoniecznie mieszczą się w kategoriach pokarmów dietetycznych. Odrobina alkoholu, czy ulubionego deseru, nie powinna wyrządzić krzywdy, gdy reszta posiłków danego dnia charakteryzuje się wysoką wartością odżywczą.

Podsumowanie

Okres urlopowy, powinien być czasem, który pozwoli Ci na odprężenie zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Jeżeli Twoje plany na wypoczynek, zaczynają być zdominowane przez obawę o sylwetkę i pogorszenie jej wyglądu, powinno być to dla Ciebie ostrzeżeniem, że czas nieco przewartościować swoje cele i uzmysłowić sobie, że okres urlopu jest naturalnym elementem życia każdego z nas. Czas na regenerację, odprężenie i nabranie nieco dystansu do tego, czym zajmujemy się na co dzień, stanowi podstawę do utrzymania homeostazy psychicznej, jak i nabrania energii do podejmowania kolejnych wysiłków.

Komentarze (0)