Większość ludzi raczej wolałaby nie mieć kontaktu z policjantem. Ale jeśli chodzi o oficera policji z Nowego Jorku, Samanthę Sepulvedę (34 l.) podejrzewamy, że byłoby inaczej. Na co dzień Samantha patroluje ulice Long Island, a po pracy zrzuca mundur i pozuje do zdjęć. Prowadzi też konto na Instagramie, gdzie obserwuje ją blisko 300 tysięcy osób.

Według Samanty, rzadko ma nieprzyjemne sytuacje na służbie i mówi, że jej wygląd pozwala jej rozładować często napięcie w pracy. W jednym z wywiadów wspomniała sytuację, kiedy podczas interwencji, gdzie mężczyzna pobił żonę i groził, że zabije też policjantów, był tak przytłoczony jej pięknem, że po prostu zamarł. Podobno nawet zaprosił ją na randkę podczas aresztowania.

Samantha powiedziała, że ​​dba o to, by być profesjonalną podczas dyżuru - nie robi mocnego makijażu. Przyznaje jednak, że jej odważne zdjęcia na Instagramie wywołały pewne poruszenie w pracy - najprawdopodobniej przez żony kolegów z pracy. Ona nie widzi jednak w tym niczego złego, bo jak twierdzi to tylko jej dodatkowa praca. Przyznajcie panowie, że miło by było być aresztowanym przez taką policjantkę :)

 

 

https://youtu.be/EMBXQCskr6s