Jogurty cieszą się ogromną popularnością, o czym świadczy chociażby ilość i szeroki wybór jogurtów, jakie znajdują się w sklepach. Nic dziwnego! Jogurt ma kremową konsystencję, dzięki czemu może stanowić alternatywę lub dodatek do deserów, świetnie komponuje się z płatkami, może stanowić również bazę do wszelkiego rodzaju sosów.  Ile tak naprawdę wiesz o jogurtach? Oto 7 rzeczy, których możesz nie wiedzieć o kupionym w sklepie jogurcie.

Nie każdy kupny jogurt jest źródłem dobrych bakterii

Jednym z powodów, dla których ludzie jedzą fermentowany nabiał, w tym głównie jogurty, jest przekonanie, że są one bogatym źródłem bakterii probiotycznych przyjaznych dla jelit. Przyjazne bakterie pomagają utrzymać prawidłową mikrobiotę jelitową. Dlaczego to takie ważne? Ponad 70% naszej odporności "pochodzi" z naszych jelit. Spożywanie produktów wspierających mikrobiotę pomaga wzmocnić tę część układu odpornościowego. Co więcej, część badań sugeruje również, że bakterie jelitowe mogą odgrywać rolę w regulowaniu masy ciała. Okazuje się, że flora jelitowa osób otyłych i szczupłych znacznie się różni.

Prawdą jest, że dobrej jakości jogurt jest bogaty w bakterie probiotyczne, ale większość jogurtów dostępnych w sklepach poddana została pasteryzacji. Proces ten zabija większość "przyjaznych" bakterii. Niektórzy producenci jogurtów dodają aktywne kultury bakterii do końcowego produktu. Jeśli więc jadasz jogurty upewnij się, że wybierasz te najbardziej wartościowe. Prawdziwy jogurt naturalny składa się z mleka i żywych kultur bakterii w odpowiedniej ilości (choć bakterie probiotyczne w jogurtach naturalnych nie są obowiązkowe, są w nich mile widziane). Najlepiej szukać jogurtów z opisem szczepów bakterii np.: lactobacillus – to gatunek bakterii, acidophilus – to rodzaj danej bakterii, a LA-5 – oznacza szczep bakterii. 

jogurt

Uwaga na zawartość karagenu!

Jogurt kupowany w sklepie otrzymuje odpowiednią konsystencję dzięki zagęszczaczowi o nazwie karagen. Chociaż karagenina jest naturalnym składnikiem pochodzącym z czerwonych wodorostów, istnieje coraz więcej dowodów na to, że może być szkodliwa. W badaniach na zwierzętach niektóre formy karageniny są związane z zapaleniem jelit i rakiem jelita. W efekcie niektórzy producenci usuwają karageninę ze swoich produktów, ale sporo producentów nadal używa karagenu, jako zagęstnika.

Wybierz markę jogurtu bez karageniny, szczególnie jeśli masz problemów z jelitami.

Jogurty nie są najlepszym źródłem wapnia

Wielu ludzi włącza do diety jogurt, jako źródło wapnia. Jogurt nie jest jednak bogatym źródłem wapnia. W jogurcie naturalnym 2% znajduje się około 170 mg wapnia/100 g jogurtu. Podobną ilość znajdziemy w 100 g jarmużu.

Dużo lepszym źródłem białka będzie ser feta 500 mg/100 g, ser żółty 807 mg/100 g, parmezan 1200 mg/100 g.

Mleko w proszku – kolejny zagęstnik!

Mleko w proszku używane jest w jogurtach, jako zagęstnik. Teoretycznie ma dać bardziej zwartą formę i kremową teksturę. Statystycznie ludzie wolą jogurty o takiej konsystencji. Dodatkowo, szybkie zagęszczenie masy zmniejsza koszty produkcji.

Teoretycznie mleko w proszku to nic strasznego. Uzyskuje się je poprzez odparowanie zwykłego mleka o różnej zawartości tłuszczu. Produkt końcowy ma tylko około 2% wody. W mleku w proszku znajduje się wysoka zawartość utlenionych pochodnych cholesterolu. Jednym zdaniem, nadmierne spożycie sprzyja rozwojowi miażdżycy. Zwiększa też końcową kaloryczność jogurtu.

Owocowe jogurt mają niewiele wspólnego z owocami!

W Polsce największym zainteresowaniem cieszą się jogurty owocowe, a w szczególności truskawkowe. Niestety swojej barwy, smaku ani zapachu nie zawdzięczają owocom, lecz sztucznym (lub naturalnym) barwnikom, aromatom (identycznym z naturalnymi) oraz obecności cukru.

W najlepszych jogurtach znajdziemy maksymalnie do 10% owoców. Najczęściej w jogurtach owocowych natrafimy na zagęszczony sok, sztuczne aromaty i barwniki nadające produktowi tylko smak i zapach owoców widocznych na opakowaniu. Popularnym barwnikiem wielu „czerwonych” jogurtów (truskawkowych, wiśniowych, malinowych itp.) jest koszenila uzyskiwana z odwłoków owadów, np. mszyc. 

Dużo lepszym rozwiązaniem będzie kupienie dobrego jogurtu naturalnego i samodzielne dodanie świeżych lub mrożonych owoców. Wtedy rzeczywiście będziemy mieli pewność, że zjadamy jogurt z owocami.

Produkcja jogurtu nie wymaga wiele czasu ani specjalnego sprzętu!

Zrobienie własnego jogurtu w domu nie jest trudne ani wyjątkowo czasochłonne. Wszystko, czego potrzebujesz, to bakterie probiotyczne dostępne w większości sklepów ze zdrową żywnością. Najprościej jest skorzystać ze specjalnego urządzenia do robienia jogurtu, ale można też użyć piekarnika lub innego ciepłego miejsca, które pozwoli utrzymać odpowiednią temperaturę do fermentacji. 

Jogurt możesz przygotować zarówno z mleka krowiego, jak i z kokosowego, migdałowego, owsianego czy sojowego.

Możesz jeść jogurt, nawet jeśli nie tolerujesz laktozy

Nietolerancja laktozy, czyli niezdolność do rozkładania laktozy, staje się coraz bardziej powszechna. Jeśli masz problem z trawieniem laktozy, prawdopodobnie nie możesz pić mleka. Niekoniecznie jednak zaszkodzi Ci jogurt. Bakterie probiotyczne znajdujące się w jogurcie rozkładają większość znajdującej się w nich laktozy. Koniecznie wybieraj jogurty zawierające wyszczególnione szczepy bakterii. Na rynku dostępne są również jogurty pozbawione laktozy. Będą one dobrym rozwiązaniem dla osób mających problemy z jej trawieniem.

Włączaj jogurty do diety stopniowo, w małych ilościach i obserwuj, jak reagują Twoje jelita.

Podsumowując

Sklepowe lodówki z jogurtami uginają się, producenci zaskakują coraz nowymi pomysłami i hasłami widocznymi na etykietach. Zamiast jednak czytać te chwytliwe slogany, spójrz na skład jogurtu, który zamierzasz kupić. Wybieraj te, które nie mają w składzie mleka w proszku oraz karagenu. Zwróć uwagę na wymienione bakterie probiotyczne i ich szczepy. Brak wymienionych szczepów bakterii sugeruje, że nie jest to jogurt o właściwościach probiotycznych.