Wczoraj doczytałam dopiero (wszystko z postów Tyki), że redukcję należy zacząć z pułapu normalnego zapotrzebowania na kalorie i stopniowo, powoli zmniejszać. Po jakim czasie zacząć zmniejszać?
Doczytałam się też, że liczbą kalorii należy "żonglować" z dnia na dzień, ale te dwie informacje kłócą się chyba trochę ze sobą?
Chciałabym jeszcze wiedzieć, czy jeśli obniżam swoje zapotrzebowanie na ww, to powinnam dodać tłuszczów czy białek, żeby bilans kaloryczny wypadł prawidłowo? Nie ukrywam, że łatwiej dodać tłuszczów:) I do jakiego poziomu można obciąć ww?
Doczytałam się też, że liczbą kalorii należy "żonglować" z dnia na dzień, ale te dwie informacje kłócą się chyba trochę ze sobą?
Chciałabym jeszcze wiedzieć, czy jeśli obniżam swoje zapotrzebowanie na ww, to powinnam dodać tłuszczów czy białek, żeby bilans kaloryczny wypadł prawidłowo? Nie ukrywam, że łatwiej dodać tłuszczów:) I do jakiego poziomu można obciąć ww?
Krzysztof Piekarz
zmniejszyć. Do 150 np? Czy mniej?
wegle ktore mozna "zauwazyc", wystepuja w posilkach okolotreningowych. Waze 81kg i zapotrzebowanie dzienne na wegle wynosi 150g, jestem osoba aktywna.