Szacuny
0
Napisanych postów
2
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
18
Witam!
Jak uważacie od jakiej dyscypliny zacząć trening?
Myślałem,żeby rozpocząć spokojnie,żeby wyrobić podstawowe techniki,a potem przejść do czegoś "ostrzejszego".
Koleżka mi mówił zacznij od boksu,potem pójdziesz dalej.
Szacuny
28
Napisanych postów
1892
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
11152
boks jest dobry ale jak przerwiesz to Ci szybkosc spadnie , wiec zeby byc dobrym musisz caly czas pod niego cwiczyc, wg mnie bardziej technicznie zapamietywalnymi sa inne style np chwytane typu Judo, Sambo, zapasy, JJ
Szacuny
0
Napisanych postów
2
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
18
Dzięki za posty. Pod słowem coś ostrzejszego chodzi mi o sztukę walki trenując którą będę mógł spokojnie walczyć z dwoma przeciwnikami na ulicy. Na logikę powinienem zacząć od boksu,żeby wyrobić uderzenie i cios,a z czasem najlepiej po roku treningu pójdę na coś konkretnego,myślę że do tego czasu sam będę wiedział co mnie kręci i w czym jestem dobry.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
idź na to co Ci się podoba i w czym się dobrze czujesz a nie na to co ktoś poradzi
ostatnio trenuję z ludzmi którzy wywodzą się z różnych styli, bądź zwykłymi streetfighterami, ludzmi o różnej masie,większość większa ode mnie, mój styl bazowy to MT (o ile można to tak nazwać, po prostu styl który wyrobił mi postawę, gardę, ciosy itd) i powiem że walka z kimś z innego stylu, którego nie znasz jest zaskakująca trochę (inna postawa, inne reakcje na Twoje ciosy, inne ciosy przeciwnika, itd), i to nie ma tak że box/MT/KB to ok a już np karate/kung fu to g****, bo walczy człowiek a nie styl
a na ulicy jak trafisz na zdeterminowanych do pobicia Cię chłopaków to choćbyć miał czarny pas we wszystkim a chłopaki razem będą na Ciebie szli z poważnym zamiarem to i tak sobie z nimi nie poradzisz. poza tym we 2ch na jednego to dziś mało kto kozaczy, raczej to będzie 4-5 na jednego
Zmieniony przez - Mariusz_1979 w dniu 2011-02-07 15:12:54
Szacuny
703
Napisanych postów
4379
Wiek
50 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
75808
Pod słowem coś ostrzejszego chodzi mi o sztukę walki trenując którą będę mógł spokojnie walczyć z dwoma przeciwnikami na ulicy. Walczyć bedziesz mógł z dwoma przeciwnikami po dowolnej sztuce walki. A czy wygrasz to już inna sprawa.
Walka z więcej niż jednym przeciwnikiem to już nie tyle kwestia konkretnych technik walki, ale raczej jej taktyki i sposobu poruszania się wobec przeciwników. Tego uczą combaty, ale i tam pierwszą zasadą jest "s******lać byle dalej".
Jednocześnie nauka taktyki zabiera czas przeznaczony na nauke techniki i zazwyczaj przy podobnym stażu w starciach 1:1 lepiej wyszkoleni i mający większe szanse na wygraną są zawodnicy pełnokontaktowych sztuk walki niż combatowcy, z drugiej strony combatowcy mają lepiej ogarnietę metody przetrwania w zdrowiu(rzadko wygrania) starcia z wieloma przeciwnikami. Coś za coś.