Miętki będę konsekwętny i spróbuje wytłumaczyć o co mi chodziło
Chyba zgodzisz się, że istnieją 2 podstawowe drogi utraty tłuszczu:
- dieta - wtedy tłuszcz spala się z całego organizmu, bo tak jest zapisane genetycznie, skąd ma się spalać tkanka tł.
- aerobik - wtedy najwięcej tłuszczu spala się z tkanki podskórnej w tych miejscach , których najbardziej angażowane są mięśnie. Tak więc jeżeli będziesz biegał to najwięcej tł spalisz nie z klaty , czy ramion, tylko z nóg i brzucha, a więc z tych miejsc, w których mięśnie są angażowane. Istnieje więc takie pojęcie jak miejscowe spalanie tłuszczu - organizm postępuje "ekonomicznie" i w pierwszej kolejności spali energię z tkanki poskórnej znajdującej się w bezpoiśrednim sąsiedztwie mięśnii.
Problem tkwi jednak w tym, że :
- po pierwsze przy miejscowym spalaniu tłuszczu nie będzie tak dobrych i szybkich efektów jak przy diecie + aerobach
- po drugie - przy miejscowym spalaniu tk. tł szybko odrasta ze wzgl. na dietę bogatą w węglowodany (czyli
na masę)
Jest jeszcze 3 kwestia, a więc odpowiednie ćwiczenia. Np w odniesieniu do brzucha. Ludzie często chcąc spalić miejscowo tylko z brzucha robią codzienie po kilkaset brzuszków, a efekt był mizerny ponieważ co prawda spalał się tłuszcz, ale również z nim w kość dostawały mięśnie. Dlaczego? Ponieważ brzuszki są zbyt ciężkim ćwiczeniem aby je codzienie wykonywać przy intensywności około 65% maksymalnego tętna (220 minus wiek x 65)i przez 30 minut non stop. Dlatego cały czas nakłaniam was do mojego twisterka

- ćwiczenia są przyjemne i co najważniejsze efektywne. Spróbujcie!!!!!!!!!!
Ewentualną odpowiedź będę mógł dopiero napisać gdzieś w niedziele wieczorem albo w poniedziałek rano , bo wyjeżdżam na weekend
Darkman X