SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Technika a walka uliczna

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 7639

Nowy temat Temat zamknięty
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 346 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 4656
Yang32 - inaczej pojmujemy "technikę", stąd zapewne nieporozumienie. Ja ją widzę w zawodowej walce, gdy staje na przeciwko siebie dwóch przygotowanych zawodników, albo na treningu. W sytuacji podbramkowej przechodzimy do wytrenowanych odruchów, a to już technika moim zdaniem nie jest. To, że ktoś przyzwyczaił się trzymać gardę, albo "technicznie" (odróżnijmy tu walkę techniczną , a taką , w której tylko używa się prawidłowych technicznie technik , bo to nie zawsze to samo) wyprowadzać cios nie robi od razu z street fightingu technicznych walk. Dlatego też mój trener twierdzi, że nie ma tam "techniki". Bo to są zazwyczaj krótkie walki, w których wygrywa ten kto szybko i skutecznie zareagował na sytuację. Korzystając zazwyczaj nie z określonego planu (bo tak - dla mnie technika w walce wymaga planu), a szybkiej, często bezwarunkowej reakcji. Może jednak powinniśmy sprecyzować trochę temat rozmowy. Czy tutaj chodzi o technikę w sensie "myślenie" w walce czy w sensie poprawnego wykonywania technik. Bo ja tu widzę wieeelką różnicę.
Swoją drogą w jakim mieście mieszkasz Yang, że mówisz o "nie chodzeniu w niebezpieczne miejsca". Ja na ten przykład w 20 tys. mieście powiatowym i szczerze... tutaj nie ma miejsc "bezpiecznych". W zasadzie gdzie byś się nie ruszył, w dowolnym kierunku trafisz na co najmniej kilka miejsc, w których w godzinach wieczornych (i nie tylko - mi się przydarzył "wypadek" w godzinach popołudniowych, w środku miasta. Na szczęście wyszedłem bez szwanku) można wziąźć lekcję boksu ulicznego. 75% miasta to osiedla blokowe, a jakie towarzystwo potrafi się tam kręcić każdy wie. 10% to rynek, który z kolei stanowi częsty punkt podróży podpitych grup potencjalnych napastników. 15% to osiedla domków jednorodzinnych na obrzeżach, które teoretycznie najbezpieczniejsze - są słabo oświetlone i zupełnie pozbawione patrolów policji. Polska to nie Stany - tutaj nie ma gangów trzymających się swoich dzielnic. W ryj można dostać wszędzie, zależy tylko na kogo trafisz. Nie wiem jak jest w innych miastach, ale u nas naprawdę nie ma opcji, że jakieś miejsce uważane jest za "bezpieczne". Bo dresy kręcą się właściwie wszędzie (no bo też kto im zabroni?).
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 504 Wiek 42 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 4605
Mam kolegę ochroniarza a mój brat jest na studiach które przygotowują do pracy we służbach i mówili że takie rzeczy jak typu judo albo inne chwytanie nadają się ale na ring bo na ulicy to już nie za bardzo.
A ja znałem 2 judoków-ochroniarzy i obydwaj sobie chwalili swój styl bazowy jako bardzo użyteczny "na bramce". Ponoć przy dobrym rzucie delikwentem o glebę nawet nie trzeba poprawiać pięścią
A co to niby za studia, bo pierwsze słyszę o czymś takim?

Lucyfer92, a te Twoje "wywody" na temat miejsca zamieszkania...szczerze współczuję, z tego opisu wynika że murzyńskie getta to przy Twoim mieście oaza spokoju
A tej całej reszty Twoich rozważań na temat techniki, a raczej jej braku w walce ulicznej to nawet nie warto komentować...

Zmieniony przez - tlusty_kot w dniu 2010-12-29 01:53:31
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 703 Napisanych postów 4379 Wiek 50 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 75808
Weźcie poprawkę na to, że świat nastolatków jest o wiele bardziej przepełniony przemocą niż świat dorosłych i to co dla Lucyfera jest miejska dżunglą, dla kogoś 10 lat starszego może być oazą spokoju.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 16 Napisanych postów 175 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 6972
Nie podejmę się dyskusji na temat grappler vs striker ale..
W jednym ze "stolycznych" klubów, dawno, dawno temu, w czasach sprzed "pracowników ochrony", combatów, MłajTajów i eMeMAmów bramka skladała się prawie z samych zapaśników (część miała sukcesy medalowe na MP).Miałem okazję wielokrotnie oglądać ich przy pracy. Przemiło było popatrzec jak radzili sobie z szumowiną. Bywało, że do akcji w jakimś kącie wkraczał jeden zapasior i rozdzielał dość dynamicznie (rzucał nimi - najczęściej na ścianę) walczących kolesi. Awantura kończyła się momentalnie, często zanim reszta bramki się z orientowała w sutuacji i koguciki pokornie tuptały albo podczołgiwały się do wyjścia. Albo zwyczajnie koleś był ściskany, przyduszany dźwigniowany na chwilkę. Zapasnicy robili to tak sprawnie i z taką swobodą (jakby to były szmaciane lalki), że akcje kończyły sie błyskawicznie.I przerażenie/pytanie w oczach jak to możliwe, że takie z nas "kozaki" a jakiś nipozorny koleś pizga nami o podłogę jak szmatami. I tylko jeden z nich budził duży respekt gabarytami. Reszta prezentowała sie doś przeciętnie. Tylko raz widziałem jak solidnie bili, a i tak wszystko kończyło sie na krótkich seriach i zwinięciu pacjentów w precel. A bywały akcje sprawdzania tej "bramki" przez różne czerone berety na przepustkach. Finał byl praktycznie zawsze taki sam - przeciwnik w parterze. Ale to byli zapasnicy/zawodnicy lub eks zawodnicy. Lata walk na macie.
Twierdzić żę umiejątności graplerskie w sytuacjach ulicznych są nieprzydatne, to chyba śmiała teza. Brutalne sprowadzenie czy rzut na ulicy fantastycznie studzi zapał (pomijajć oczywiście skutki dla formy/zdrowia)
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 372 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 1380
No a powiedz mi ile ci ochroniarze mierzyli wzrostu i ile ważyli ?.Ja rozumiem że style chwytane są dobra na ulice no ale jakoś sobie nie wyobrażam że gościu mnie bije po twarzy a ja dążę do zwarcia.Jeden cios w nochala albo szczękę i już nie jest wesoło.Mi się wydaje że style chwytane są dobra ale dla wielkich byków .Wiele widziałem walk ale takie rzeczy jak bjj są ryzykowne szczególnie na ulicy .Można posługiwać się chwytanymi ale tylko jako dodatek .Oczywiście nie mówię ze style chwytane są złe ,ale są dość trudne do zastosowania na ulicy ;)
...
Napisał(a)
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 2340 Napisanych postów 30808 Wiek 42 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 272009
A to ciekawe bo na przykład znam wielu ludzi którzy trenują judo i wiele razy mieli nie przyjemne sytuacje w klubach

jeśli sami prowokowali takie sytuacje lub widząc ze coś się szykuje trwali przy takich sytuacjach to co się dziwisz że mieli "nieprzyjemne" sytuacje?

Mam kolegę ochroniarza a mój brat jest na studiach które przygotowują do pracy we służbach i mówili że takie rzeczy jak typu judo albo inne chwytanie nadają się ale na ring bo na ulicy to już nie za bardzo

a co,wg nich/niego może uderzane się nadają?
A słyszał Twój brat/kolega kiedyś o tym że mundurowi(np policjant) może uderzać tylko w obronie koniecznej,życia lub zdrowia?

Dla przykładu swego czasu we Wrocławiu bardzo popularny w tych kręgach był klub MT Dragon i przychodząc tam na trening można było zobaczyć różnych dziwnych jegomości z szaliczkami WKS Wrocław.

z szaliczkami klubowymi na treningach, siłowniach pojawiały(i dalej pojawiają) się tylko niedowartosciowane osobniki pragnące czymkolwiek zwrócic na siebie uwagę. Prawdziwi fighterzy nigdy nie obnosili się z tym kim są i nie paradowali w żadnych szaliczkach czy koszulkach.

Odnośnie techniki nie bardzo mi się chce wnikać w różnicę słówek jakie były między Yangiem i Lucyferem ale technika dla mnie to jest poprawne lub niepoprawne np wyprowadzenie ciosu.
Jeśli ktoś bije sierpa tylko z ramienia to jest to zła technika
jeśli z kolei ktoś bije sierpa począwszy od skrętu stopy,biodra itd a skończywszy na ręce to technika jest dobra

Swoją drogą w jakim mieście mieszkasz Yang, że mówisz o "nie chodzeniu w niebezpieczne miejsca". Ja na ten przykład w 20 tys. mieście powiatowym i szczerze... tutaj nie ma miejsc "bezpiecznych". W zasadzie gdzie byś się nie ruszył, w dowolnym kierunku trafisz na co najmniej kilka miejsc, w których w godzinach wieczornych (i nie tylko - mi się przydarzył "wypadek" w godzinach popołudniowych, w środku miasta. Na szczęście wyszedłem bez szwanku) można wziąźć lekcję boksu ulicznego. 75% miasta to osiedla blokowe, a jakie towarzystwo potrafi się tam kręcić każdy wie. 10% to rynek, który z kolei stanowi częsty punkt podróży podpitych grup potencjalnych napastników. 15% to osiedla domków jednorodzinnych na obrzeżach, które teoretycznie najbezpieczniejsze - są słabo oświetlone i zupełnie pozbawione patrolów policji. Polska to nie Stany - tutaj nie ma gangów trzymających się swoich dzielnic. W ryj można dostać wszędzie, zależy tylko na kogo trafisz. Nie wiem jak jest w innych miastach, ale u nas naprawdę nie ma opcji, że jakieś miejsce uważane jest za "bezpieczne". Bo dresy kręcą się właściwie wszędzie (no bo też kto im zabroni?).

za dużo się "miast Boga" naoglądałeś i innych tego typu duperel gdzie dzieciaki przed podstawówką na prezent pod choinkę broń palną dostają.
Każde miasto większe czy mniejsze jest takie samo jak Twoje,są dzielnice bezpieczniejsze i te mniej bezpieczne. Twoje miasto niczym się nie wyróżnia. A jak za często ktoś się Ciebie czepia tzn że albo prowokujesz ludzi czymś albo nie przestrzegasz elementarnych zasad bezpieczeństwa.

No a powiedz mi ile ci ochroniarze mierzyli wzrostu i ile ważyli ?

wiesz...z reguły na bramki się maluchów nie bierze



Ja rozumiem że style chwytane są dobra na ulice no ale jakoś sobie nie wyobrażam że gościu mnie bije po twarzy a ja dążę do zwarcia.Jeden cios w nochala albo szczękę i już nie jest wesoło


a co Ty dążąc do tego zwarcia wystawiasz twarz na uderzenia?dążenie do zwarcia to nie jest akcja ciągnąca się minutami gdzie przeciwnik może sobie cały arsenał na Ciebie władować,to sekundowa akcja gdzie przeciwnik nie jest w stanie praktycznie żadnego celnego ciosu wyprowadzić w dystansie.

Wiele widziałem walk ale takie rzeczy jak bjj są ryzykowne szczególnie na ulicy

chyba właśnie niewiele skoro nie zauważyłeś ile walk w realu(bo nie mówie o walkach zawodowców na galach) kończy się zwarciem i na glebie.

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 1937 Napisanych postów 17102 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 90281
Mi się wydaje że style chwytane są dobra ale dla wielkich byków .
To obejrzyj wczesne UFC

Zresztą, po sprowadzeniu kolesia na glebę, jeśli ma ochotę walczyć, zawsze można też robić tak:













Ostatni filmik - od 2:23 oglądaj.

"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 1921 Wiek 51 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 14221
Lucyfer92 - co do techniki. Ja trenuję rok dłużej niż Ty żyjesz, wiec szkoda się wdawać w dyskusje i tyle. Co miałem napisać to napisałem i dla mnie to koniec tematu.

bujing yishi bu zhang yi zhi

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 372 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 1380
No ale przecież niebezpieczne jest schodzenie na glebę na ulicy.To jest moim zdaniem istne "samobójstwo" .A co jeżeli człowiek jest nie wielkich rozmiarów .Dla byczków którzy mierzą 2 metry i 100 kg to idealny sposób no ale dla człowieka takiego jak ja który waży 70 kg to nie jest dobry sposób.I teraz ja chciałbym się spytać chwytaczy czy oni się nie boją schodzić na glebę ? Nie tak dawno widziałem że 2 kolesi się biło i leżeli na ziemi, wtem podleciał kolega tego drugiego i zakopał z całej siły gipsem temu drugiemu w głowę .Jeżeli by nie leżeli na ziemi to by do tego nie doszło .A chciałbym jeszcze dodać że jeżeli ktoś ćwiczy na przykład bjj to nie będzie miał takich odruchów jak obrona przed kopnięciem w głowę .
Ps: co do walki w naprawdę ciasnym pieszczeniu to najlepiej używać dużo kolan i łokci ;)
...
Napisał(a)
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 2340 Napisanych postów 30808 Wiek 42 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 272009
kopnąć w głowe trzeba umieć
myślisz ze zimą jak się ma 5 par spodni na sobie bo w jajka zimno,jak jest ślisko i łatwo się wypierdzielić,jak się ma grubą kurtke puchową, ktoś się będzie bawił w high kicki?

a co do schodzenia na glebe...wiadomo że to ryzykowne jak rywal ma kolegów,ale jak ich jest kilku to choćbyś był mistrzem sztuk walki i tak se nie dasz rady.

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Temat zamknięty
Poprzedni temat

Jakie buty do boksu?

Następny temat

WYBÓR WORKA TRENINGOWEGO

electro
Polecane artykuły