Witam wszystkich.
Od jakiegoś czasu trenuję boks ( będą jakieś 4 miesiące ), konsekwentnie i małymi kroczkami szedłem do przodu, uczyłem się. Od jakiegoś czasu trenuję już z partnerem, i o dziwo teraz pojawił się pewien problem.
A mianowicie nie mogę wyczuć dystansu do przeciwnika. Robiąc dane kombinacje na tarcze, wszystko mi wychodzi, mam ponad 190 cm wzrostu, i przy dobrym wyprostowaniu ręki oraz skręcie ciała jestem w stanie sięgnąć cel znajdujący się całkiem daleko.
Natomiast gdy przychodzi czas na sparingi, przeciwnik cały czas ucieka, chodzi po kole, nie mogę go sięgnąć, mimo iż jest pół głowy niższy. Staram się cały czas operować lewym prostym, aby ten dystans mieć, ale gdy chcę zaatakować to brakuje przy ciosach paru cm.
Czy ktoś byłby na tyle uprzejmy i powiedział mi na co mam zwracać szczególną uwagę ?
Pozdrawiam
Od jakiegoś czasu trenuję boks ( będą jakieś 4 miesiące ), konsekwentnie i małymi kroczkami szedłem do przodu, uczyłem się. Od jakiegoś czasu trenuję już z partnerem, i o dziwo teraz pojawił się pewien problem.
A mianowicie nie mogę wyczuć dystansu do przeciwnika. Robiąc dane kombinacje na tarcze, wszystko mi wychodzi, mam ponad 190 cm wzrostu, i przy dobrym wyprostowaniu ręki oraz skręcie ciała jestem w stanie sięgnąć cel znajdujący się całkiem daleko.
Natomiast gdy przychodzi czas na sparingi, przeciwnik cały czas ucieka, chodzi po kole, nie mogę go sięgnąć, mimo iż jest pół głowy niższy. Staram się cały czas operować lewym prostym, aby ten dystans mieć, ale gdy chcę zaatakować to brakuje przy ciosach paru cm.
Czy ktoś byłby na tyle uprzejmy i powiedział mi na co mam zwracać szczególną uwagę ?
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
. Powodzenia...
jeśli umiesz poprawnie go zadawać.