Szacuny
74
Napisanych postów
4266
Wiek
38 dni
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
21666
To o czym mówiło się w kuluarach od jakiegoś czasu można już napisać oficjalnie - kolejnym rywalem Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) będzie Shane Mosley (46-6-1, 39 KO).
W ciągu najbliższych dni pięściarze złożą podpisy na kontrakcie, jednak najgorsze jest już za nimi - negocjacje. Obie strony zaakceptowały proponowane warunki i do starcia "Pac-Mana" ze "Słodkim" dojdzie 7 maja.
Szacuny
11
Napisanych postów
773
Wiek
37 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
9531
Shane Mosley (46-7-1, 39 KO) nie tylko przegrał z Mannym Pacquiao (53-3-2, 38 KO), ale przede wszystkim zawiódł ekspertów i swoich kibiców, boksując praktycznie cały czas na wstecznym biegu. "Słodki" odniósł się do swojego występu, oddając pokłony umiejętnościom swojego "kata".
- Nigdy dotąd nie walczyłem z kimś kto bije tak mocno. To było zresztą widać po moich reakcjach przy każdym wyprowadzanym przez niego ciosie. Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem. Jedyne co mogłem zrobić, to jedynie unikać tych uderzeń. Po tym jak padłem na matę w trzeciej rundzie, usiadłem na stołku w przerwie i nim się obejrzałem była już szósta runda. W ogóle nie pamiętam tej czwartej i piątej - przyznał Mosley. źródło: bokser.org
Bardzo pożyteczną rzeczą dla niewykształconego człowieka jest czytanie zbioru cytatów
Szacuny
74
Napisanych postów
4266
Wiek
38 dni
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
21666
Dla mnie w sumie,to będzie ciekawa walka...
Pewnie zaraza pojawia sie komenty jak to PacMan wbiję w ziemie Mosleya...Ale Margarito i Clotteya pokonał na punkty...Czy oni są lepsi od Mosleya...? Mosley zmiótł Margarito...
Mosley ma problemy z bokserami co walczą na wstecznym(Mora) wcześniej technik Forrest...Itp. Winky Wright...
Pacquaio będzie się bił,ale potrafi też jakby co sie cofać...
Spodziewam sie mega wojny,styl walki PacMana bedzie Mosleyowi odpowiadał jak styl Margarito...I nagle okaże sie,ze tak jak Hopkins nagle Mosley bedzie w mega formie,a nie w takiej jak z Morą...Ale to nie prawda...Pacquio walczy inaczej...Nie ucieka,musi doskakiwać,a tam juz czeka Sugar.
Mosley to kozak jak ktos chce sie z nim bić...Dlatego zmiótł Margarito,a miał problemy z uciekającym Mayweatherem i Morą...
Ale PacMan jest za mocny...Obstawiam PacMana na punkty...Mosley ma szczękę z betonu myślę,że nie padnie...
Floyd wysoko pokonał Mosleya,ale Pacquaio nie walczy na dystans...
Pacquaio na punkty...Po niezłej i zacietej walce...Dwóch ofensywnych bokserów...Świetna walka.
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-12-22 13:19:26
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
wiesz wcale nie jest powiedziane jak zawalczy ofensywnie jak zawsze..dobry zawodnik zawsze robi to co wyznaczy mu trener, a Fredi jezeli zauwazy, ze Mosley moze 'ukuc' z defensywy to ustawi taktyke jak najbardziej niewygodna dla przeciwnika..pamietajmy ze zarowno PacMan i Fredy maja ogromne doswiadczenie i po pierwszej rundzie beda wiedzieli jak sie ustawic
Szacuny
74
Napisanych postów
4266
Wiek
38 dni
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
21666
Rzeczywiście Pac-Man może walczyć na wstecznym,coś tam robić,ustawiać się...
Już raz zrobiłem ten błąd w walce Abraham vs Froch...Bo Froch zawalczył kompletnie inaczej...Nie było wojny...
Roach jest kreatywny,ale mimo,to sądzę,że Mosley jest o wiele mniej ograniczony niż Margarito...
A Mosley dostał 120-108 z Floydem,który jest królem takiej walki na pewno PacMan gorzej walczy na dystans...Noi te warunki.
Właśnie dobra taktyka i moc PacMana spowodują,że wygra,ale moim zdaniem nie przed czasem Mora i Floyd nieco zamuliły obraz Mosleya,a co on robił z Margarito ?
Mosley wygra,ale znowu będzie,tu przykład walki,że Mosley zyska i będzie jak wino i Hopkinsa...Ale przegra to.
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-12-22 15:58:04
Szacuny
19
Napisanych postów
4645
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
16509
Już mi jest szkoda Mosleya. Tak jak mówił bodajże Stewart, "Pacman może mu zrobić krzywdę, Mosley nie jest już taki młody, a Manny do maszynka do zabijania." Może krzywdy mu nie zrobi. Manny ma za miękkie serce żeby się nad kimś znęcać.
Szacuny
0
Napisanych postów
201
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
2702
Mosley traci na szybkosci, i dynamice, PacMan go zajedzie przygotowaniem kondycyjno-fizycznym. Obstawiam moze nawet nokaut w 8-12 rundzie dla PacMana. Styl, stylem moze i Mosley jest niewygodny technicznie, ale zostanie zajechany ruchliwoscia PacMana. Stawiam w tej walce na szybkosc.
Szacuny
0
Napisanych postów
89
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
420
nie ma co ukrywac ale mosley to jest sławne nazwisko. ale nie ma sensu walka z mannego z sugarem. sugar ostatnio walczył 1wszego maja a to bedzie 7 maj walczy z mannym po rocznej przerwie ale chyba JMM'a sie wystraszył. ale to tyko moje zdanie wiec mi zaraz nienaubliżajcie. byli do wyboru Berto , Marquez , Mosley i nawet mrquez sie wypowiedział ze to wlsnie shane jest przeciwnikiem najbardziej "zbędnym" z tej trójki mosley był dla mnie wogóle nieklasyfikowany w tej sytuacji. lube pacmanam dla mnie jest ewenemtem w ring al moley to jednak nie to co berto lub marquez (MOJA WYPOWIEDZ Z bokser.org)