serser18
heh no to widzę, że mam doczynienia z hipokrytą. Z tym ostatnim zdaniem nic nie miało do groźby itd tylko czy miał byś odwagę powiedzieć w twarz to jakiemuś kulturyscie czy tylko bys mu słodził he?
rozumiem że jednak masz te 'kilkanaście' lat. Co to ma w ogóle znaczyć czy 'miałbym odwagę' coś powiedzieć kulturyście? Bo co, pobiłby mnie? Jak widzisz kogoś kulawego, to podchodzisz i mówisz mu że jest z***any i się z niego wyśmiewasz? Brzydkiej dziewczynie też narzucasz się żeby podyskutować z nią na temat jej urody? Wątpię. Po co miałbym rozmawiać z kulturystami o sensowności ich hobby ('sportu')? Mnie ono nieco dziwi, nie podoba mi się - ale niech sobie robią co chcą.
Po 2 sam trenuje biegi więc wiem o co ci chodzi. Ale kulturystyka to wyjście na scene to samo wykończenie całej pracy poprostu ten sport różni się nie co od innych gdzie widać efekt końcowy.
no tutaj mamy nieco wspólnego gruntu, zgadzam się z twoim stwierdzeniem że różni się 'nieco' od innych, moim zdaniem nawet więcej niż nieco,
"Natomiast kulturystyką się BRZYDZĘ (mimo że ćwiczę na siłowni!)" pod jakim kątem ćwiczysz? I nie mów mi , że nigdy nie patrzyłeś w lustro i nie naprężałeś swoich ramion bo Ci i tak nie uwieze.
głównie pod kątem zdrowia i dobrego samopoczucia (mam 30stke na karku, wiem że z punktu widzenia 18 czy 20-latka takie cele są komediowe), ale też siły i wytrzymałości - chociaż ćwiczę typowo rekreacyjnie i raczej 'utrzymuje formę' od 10 lat na podobnym poziomie. Jasne że patrzę co jakiś w lustro i naprężam łape - ale uwierz mi że to nie jest wyznacznik 'bycia
kulturystą'! Daleka droga od napięcia ręki do sporządzania posiłków z kalkulatorem i wagą aptekarską , łykania dziesiątek tabletek, proszków, zaburzania równowagi elektrolitowej organizmu przed zawodami w celu uzyskania jakichś efektów wizualnych, golenia klaty, smarowania i publicznego prężenia się.
Po drugie kulturysci też reprezentują umiejętności np pozowanie jestem na 100 % pewny, że gdybyś wyszedł na scene i się napiął pozostało by tylko się uśmiechnąć z twojej niezdarności.
jeżeli chodzi o moją niezdarność w pozowaniu to nie mogę ci zaprzeczyć. tyle że dla mnie to nie jest żadna ciekawa umiejętność
Więc nie porównuj konkursów piękności do kulturystyki bo boks mógłbym porównać do walki ulicznej.
a czemu służy ta 'umiejętność pozowania'? nie temu żeby ładniej wyglądać, lepiej się zaprezentować, estetyczniej?