Szok. Ja ze swoim treningiem wyrabiam się w ok godzinę (ew +10 min, zależy w jakiej jestem formie). A w swoim treningu mam... 15 ćwiczeń... Wiem wiem, za chwilę z***e dostane, że nie o to chodzi w HST itd itd. Ale jestem już na końcówce i nie bedę tego zmieniał. Poza tym widzę progres i to mi się podoba. Leje się ze mnie, nie powiem ale podoba mi się to.
Oto co ćwiczę (w tej kolejności, żeby zoptymalizować "wędrórkę" po sprzęcie):
Biceps uginanie ze sztangą
Barki wyciskanie z klatki
Triceps wyciskanie francuskie leżąc
Plecy
wiosłowanie sztangą w opadzie
Barki tylne na maszynie (butterfly)
Klatka na ławce poziomej
Barki unoszenie sztangielek na boki
Uda przysiady ze sztangą
Łydki - wspięcia na maszynie
Rozpiętki
Biceps młotkiem sztangielką
Klatka sztangielki na ławce poziomej
Szrugsy
Triceps ściąganie wyciągu
Plecy ściąganie wyciągu pionowe do klatki
Jak ktoś na forum powiedział HST to zasady a nie konkretny trening tak więc trening jest zgodnie z zasadami - progresja ciężaru i dążenie do swojego MAX oraz 1s 15, 2s 10 i 3s 5.
Daję sobie w palnik mocno ponieważ łączę serie trzech różnych ćwiczeń żeby czasu nie tracić i tak np. rozpięti, biceps młotkiem i klatka sztangielkami jadę w kółko jedno po drugim praktycznie bez odpoczynku aż skończę każdego po trzy serie.
Jeszcze zostały mi 2 treningi 5-tek więc za chwilę będzie max. Później bonus w postaci dwóch tygodni negatywów podciągania i dipsów.
Rezultaty z wymiarami i kompletny trening wkleję jak już wszystko skończę.