Siemanko, było mi dane testować próbkę tego produktu, tak więc piszę swoją opinię
na początek ze 2 fotki (jakość tej drugiej mizerna bo robiona telefonem w kiepskim oświetleniu... / na pierwszej fotce widać, że opakowanie było otwierane - tak, robiłem to zdjęcie 10min temu, bo wcześniej o tym nie pomyślałem) :
Jak widać, rozpuszcza się świetnie, na 2 fotce widać niewielką pianę, a powstała ona po naprawdę długim i energicznym mieszaniu - chciałem sprawdzić czy po tak mocnym wymieszaniu piany będzie dużo - no i jak widać jest jej stosunkowo niewiele.
Wczoraj natomiast zalałem tylko wodą i lekko potrząsnąłem -efekt : było rozmieszane bez piany, nie mam fotki bo to było o godzinie 6 rano (niedziela), także sami rozumiecie
Smak - nie jest zły, jeśli porcję 20g rozpuścimy w zbyt małej ilości wody, to pijąc czujemy dużą słodycz, ale przechodzącą w palenie, coś jakbym zjadł papryczkę chilli

niemniej jednak smak jest ok

Przy dawce 10g nie odczułem takiego pieczenia.
Barwa - widać na zdjęciu, taki kolor ma smak porzeczkowo-grejpfrutowy.
Zapach - nie mam zastrzeżeń, pachnie dobrze, chociaż znam bcaa które pachną lepiej, ale to przecież nie ma pachnieć tylko działać.
Uwagi - przy takim opakowaniu jak widać na fotce, proszek łatwo troszkę rozsypać itp, natomaist w puszce powinno być okej, w każdym razie proszek jest niesamowicie drobny i może się pylić
Odczucia :
- W niedzielę rano - obudziłem się z zakwasami po sobotnim treningu, poszło 10g prochu poszło, poszedłem spać do 8:45 i wstałem zregenerowany; oczywiście na to składał się efekt snu + bcaa + pewnie też placebo w jakimś stopniu, oraz sam fakt wstania o późniejszej godzinie bez presji na pewno dobrze na mnie wpłynął. Natomiast roli bcaa bym tu tak całkiem nie wykluczał.
- Dziś
przed treningiem 20g - zauważyłem że trening przebiegł intensywniej co wiązało się z większym nieco zmęczeniem i potliwością.
Ogólnie według mnie dobry produkt, ale jak dla mnie zbyt drogi.
Każdy kto pił BCAA kilku rózych firm, bez trudu zauważy, że ten produkt to coś innego, więc tak jak pisał wcześniej Odin - porównania są nieco bez sensu.
I ogólnie to co wyżej pisałem to moje zdanie, ktoś się może nie zgadzać, ale niech się w takim razie nie wypowiada na ten temat jeśli sam jeszcze nie próbował.
