Jak myślicie, dałoby rade zrobić tak gdzieś 650 km na raz(chce jechać nad morze) na rowerze, takim normalnym tempem ze średnią 15-20 kmh. ile trzeba by jeździć żeby mieć taką kondycje? w zeszłym roku przejechałem naraz 252 km na meridzie sub 10(taki uniwersalny rowerek za tysiaka
) miałem wtedy 14 lat jechałem po nieprzespanej nocy, średnia licząc postoje itd wynosiła 19 kmh, a i miałem jakieś 1300-1700 km przebiegu zanim wyjechałem
Od tego czasu ciągnie mnie żeby zrobić tak jeszcze raz tylko dalej pojechać(wtedy też chciałem tyle pojechać ale przez zarwaną noc usypiałem na tym rowerze prawie
) więc możliwe że jak będe jeździł tak normalnie gdzieś od lutego(nie jakieś treningi tylko tak dla sb ale raczej szybko albo gdzieś dalej) to bede wstanie przejechać tyle w lipcu naraz czy to jest raczej niemożliwe??
A i jeszcze dodam że miałem wtedy tak zaje.istą kondyche że 100-120 km od domu jechałem ze srednią 30-35 kmh praktycznie od olesna za kluczbork wiec jakies 25 km praktycznie bez zmęczenia, a przez pierwsze 25 km od domu nie schodzilem poniżej 40 kmh
a jeszcze 2 miechy wcześniej po 70 kilometrowej wycieczce(35 + 35 spowrotem) ze średnią 18-20kmh miałem problemy z chodzeniem po zejściu z roweru
Zmieniony przez - taroo94 w dniu 2010-10-23 03:27:55
Zmieniony przez - taroo94 w dniu 2010-10-23 03:29:13
) miałem wtedy 14 lat jechałem po nieprzespanej nocy, średnia licząc postoje itd wynosiła 19 kmh, a i miałem jakieś 1300-1700 km przebiegu zanim wyjechałem
Od tego czasu ciągnie mnie żeby zrobić tak jeszcze raz tylko dalej pojechać(wtedy też chciałem tyle pojechać ale przez zarwaną noc usypiałem na tym rowerze prawie
) więc możliwe że jak będe jeździł tak normalnie gdzieś od lutego(nie jakieś treningi tylko tak dla sb ale raczej szybko albo gdzieś dalej) to bede wstanie przejechać tyle w lipcu naraz czy to jest raczej niemożliwe??
A i jeszcze dodam że miałem wtedy tak zaje.istą kondyche że 100-120 km od domu jechałem ze srednią 30-35 kmh praktycznie od olesna za kluczbork wiec jakies 25 km praktycznie bez zmęczenia, a przez pierwsze 25 km od domu nie schodzilem poniżej 40 kmh
a jeszcze 2 miechy wcześniej po 70 kilometrowej wycieczce(35 + 35 spowrotem) ze średnią 18-20kmh miałem problemy z chodzeniem po zejściu z roweru
Zmieniony przez - taroo94 w dniu 2010-10-23 03:27:55
Zmieniony przez - taroo94 w dniu 2010-10-23 03:29:13
Na chvj mi podpis?
Krzysztof Piekarz
Moja jazda zanim zrobiłem te 252 km w dzień wyglądała tak że cały w dni robocze po szkole jeździłem gdzieś po mieście czy okolicach nie odalając sie wiecej niz 30 km raczej i przy tym dość szybko, wieczorem jak nie miałem co robić wychodziłem i mieście waliłem 45 kmh, w weekendy jeździłem na dłuższe dystanse jakieś 40+ km w jedną strone i spowrotem, na początku sezonu to nóg po czymś takim nie czułem a potem to po 100 km dziennie ale po mieście jeździłem. średnią miałem jakieś 22 kmh mało ale jak jechałem gdzieś na wycieczke to jeździłem wolno ze wzgledu na dystans no i teren w okolicy mam raczej pagórkowaty(jura krakowso-czestochowska
) chyba że po mieście i okolicach ale to bym z nudów oszalał. nie wystarczy co tydzień/2 tygodnie np żebym pojechał w trase 80 km i spowrotem jak już będe miał troche lepsza kondyche ?