W waszych rozważaniach zauważyłem zachwyt na temat pięknego sportu jakim jest trójbój i wyciskanie. Sam zastanawiałem się dlaczego sporty te nie znajdują miejsca dla siebie w programie igrzysk olimpijskich. Napisałem do MKOL-u z zapytaniem dlaczego wyciskanie nie jest w kręgu ich zainteresowań, a np. strzelanie z łuku jest. Chodziło mi o liczbę ludzi związanych z daną dyscypilną, a globalnie rzecz biorąc np. takie wyciskanie trenuje więcej osób niż choćby strzelectwo. W odpowiedzi dostałem regulamin MKOL-u, w którym jest napisane, że aby dyscyplina miała szansę być włączona do programu igrzysk, musi zrzeszać związki z iluśtam krajów z pięciu kontynentów. Widocznie możni trójboju i wyciskania nie bardzo są tym zainteresowani, a przecież dużo nie trzeba, żeby zalegalizować związek sportowy. Gdzieś się dowiedziałem, że w jakimś kraju (bodajże afrykańskim) paru kolesi utworzyło sobie związek dla siebie.
Pozdrawiam!
Pecuniae imperare non servire oportet
Pozdrawiam!
Pecuniae imperare non servire oportet