Witam,
Od kilku tygodni doskwiera mi silny, uciskowy ból w mostku i promieniujący ból w obręczy barkowej pomiędzy obojczykami, a "kapturami". Ból ten występuje podczas wykonywania pompek na poręczach równoległych. Ten pierwszy, uciskowy występuje w fazie podnoszenia z wydechem, a ten drugi promieniujący (w okolicach szyi, kapturów i obojczyków) występuje po zejściu/zeskoczeniu z poręczy i rozluźnieniu mięśni oraz opuszczeniu obręczy barkowej. Ból ten jest chwilowy, występuje do kilkudziesięciu sekund po zakończeniu ćwiczenia ale nie pozwala mi na dokończenie serii.
Mógłby mi ktoś powiedzieć o co chodzi?
W niektórych momentach czuję, jakby mi się mostek zapadał do wewnątrz(nawet na wdechu). Ćwiczenie na pewno wykonuje poprawnie ale zastanawia mnie fakt czy nie jest to sprawka samych, strasznie niestabilnych poręczy, które się chwieją i zamiast skupiać się całkowicie na ćwiczeniu, skupiam się po części na utrzymaniu poręczy w równowadze. Zastanawiałem się też, czy być może nie zrobiłem sobie "kuku" opuszczając się zbyt nisko albo czy ten ból minie z czasem, gdy przyzwyczaję się do tego ćwiczenia. Co o tym sądzicie?
Od kilku tygodni doskwiera mi silny, uciskowy ból w mostku i promieniujący ból w obręczy barkowej pomiędzy obojczykami, a "kapturami". Ból ten występuje podczas wykonywania pompek na poręczach równoległych. Ten pierwszy, uciskowy występuje w fazie podnoszenia z wydechem, a ten drugi promieniujący (w okolicach szyi, kapturów i obojczyków) występuje po zejściu/zeskoczeniu z poręczy i rozluźnieniu mięśni oraz opuszczeniu obręczy barkowej. Ból ten jest chwilowy, występuje do kilkudziesięciu sekund po zakończeniu ćwiczenia ale nie pozwala mi na dokończenie serii.
Mógłby mi ktoś powiedzieć o co chodzi?
W niektórych momentach czuję, jakby mi się mostek zapadał do wewnątrz(nawet na wdechu). Ćwiczenie na pewno wykonuje poprawnie ale zastanawia mnie fakt czy nie jest to sprawka samych, strasznie niestabilnych poręczy, które się chwieją i zamiast skupiać się całkowicie na ćwiczeniu, skupiam się po części na utrzymaniu poręczy w równowadze. Zastanawiałem się też, czy być może nie zrobiłem sobie "kuku" opuszczając się zbyt nisko albo czy ten ból minie z czasem, gdy przyzwyczaję się do tego ćwiczenia. Co o tym sądzicie?
Krzysztof Piekarz