Szacuny
7
Napisanych postów
509
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
21391
lloret de mar-hiszpania, jak kolega już wcześniej pisał wszyscy do Polaków miło nastawieni, jak słyszą język polski gdy przechodzisz koło sklepów odrazu krzyczą to czego ich inni nauczyli typu "****a!!" ale nie w wrogich zamiarach tylko się cieszą, że znają nasze przekleństwa, fakt i bramkarze w klubach (Tropics i Mobys - te głownie odwiedzałem) mega dobrze nastawieni do nas wsumie to właśnie w większości Polacy, widziałem ich w akcji i powiem, że bardzo kulturalni i cierpliwi ale gdy już wyprowadzisz z równowagi to ho ho :D kolorowi, araby, cygani, turasy s******lali aż się kurzyło
i coś o hiszpańskiej policji, mossos di esquadra czy jakoś tak, lepiej im nie podpadać bo najpierw pałują, a później legitymują, widzieliśmy burde na plaży no naprawde dużo osób, podjechała jedna suka wyskoczyło takich może 6 jak zaczeli wymachiwać pałkami to ehhhh szkoda gadać :D
ale ogólnie hiszpanie bezkonfliktowi, gdy jakiś był nachalny wystarczyło pokazać swoją postawą żeby się odczepił albo będą problemu i odpuszczają, podobnie Portugalczycy ale to już mam doświadczenie z nimi u nas w kraju, studiują u mnie na uczelni i były z nimi incydenty na imprezach jak się zabierali za nasze piękne polskie kobiety :) kończyło się tak, że stawiali się na początku grupą ale z reguły dostawali w kilku w******* od pojedyńczych osób, mocni w gębie, raz skończyło się, że jednemu ktoś połamał chyba obie nogi
generalnie chyba jesteśmy dobrymi skurvielami w Europie :D
Zmieniony przez - mistrzu_2 w dniu 2010-08-15 14:38:26
Szacuny
15
Napisanych postów
11027
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
72191
mój braciak pracował w takim lepszym klubie plazowym tam jako taki "lepszy" kelnerzyna i szefu był mega zadowolony ,załatwił mu na odjazd papier z tamtejszego urzedu pracy że jest mega dobrym robolem i powiedział żeby przyjeżdzał kiedy chce bo zawsze ma uniego robote ,ogólnie dobry układzik bo robił od 19 do 4 potem spać ,wstajesz rano i masz cały dzień na plaży plus wieczorem imprezkę miał tam tez jechać w te wakacje i namawiał mnie bym jechał z nim na bramkę troche dorobić ,ale jednak nie jedziemy ,tzn on jedzie ale zupełnie w inne miejsce i raczej w celach edukacyjnych niż zarobkowych
"Musisz świecić przykładem odwagi, honoru, żarliwej dla Narodu służby"
Szacuny
11
Napisanych postów
732
Wiek
33 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
3231
Ja to pamiętam jak 2 lata temu ze starymi byłem na kubie .. ogólnie w większych miasatch jest Git miła atmosfera, mili ludzie, ładne widoki ale jak wsiadłem do taksówki i powiedziałem żeby mi pokazał prawdziwą kube to ja *******e ! slamsy chodzą małolaci i cisną kogo się da i raczej nie chciałbym wieczorem przechodzić koło ich domów ;] jeszcze jak pamiętam szłem po ulicy kulturalnie dresik główka na zero bujanko jak mnie 4 przyczaiło to s******lałem 2 kilosy przez miast do hotelu ...
Szacuny
2
Napisanych postów
256
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1413
Jakoś ze 2-3 lata temu na święta poleciałem ze swoją byłą do NY. Kiedy myślimy o NY to chyba mamy przed oczami duże drapacze chmurek, police officers na każdym skrzyżowaniu i inne obrazy podsuwane nam przez amerykańskie filmy. Kiedy myślimy o Bronxie, do głowy przychodzą nam czarnoskórzy gangsterzy, strzelaniny, niskie kamienice itd. Na ile to jest prawdziwe i pasujące do tematu? Moim zdaniem, całkiem sporo.
Przede wszystkim Manhattan faktycznie tak wygląda, mnóstwo ludzi, taksówek itd. Policja co krok kierująca ruchem itd. Nowy Jork przez swój program Zero Tolerancji, przynajmniej na Manhattanie stał się dość spokojnym miejscem. Sprawa wygląda trochę inaczej w pozostałych dzielnicach. NY dzieli się na kilka największych:
-Brooklyn
- Queens
-Bronx
-Staten Island
-Manhattan
Ja mieszkałem na brooklynie, dzielnicę obok dzielnicy zamieszkałej przed ortodoksyjnych żydów, tak więc generalnie był spokój:D
Na pograniczu Brooklynu i Queens jest mała dzielnica, która nazywa się Atlantic- Paciffic i tam swego czasu przez przypadek zabłądziłem późną nocą, obładowany zakupami ze sklepów, których marek tutaj przytaczać nie będe;) Moja była nie zdawała sobie sprawy z położenia, aczkolwiek średnio to wyglądało. zgrabne kamieniczki zostały zamienione na niskie baraki i garaże, a ludność była typowo negroidalna, ale czarna jak smoła, patrzyli na nas dość posępnie, wiec czym prędzej zaczęliśmy szukać jakiegoś metra, gdzie notabene pracowali sami murzyni i pasażerowie też byli czarni.
Co zaś w kwestii Bronxu- chciałem tam pojechać i zobaczyć, czy to prawda, jak jest on przedstawiany. Nie dostałem zgody na wyprawę, znajomi powiedzieli, że biali tam nie jeżdzą( chyba, że do zoo,bo podobno fajne:D). nie wiem na ile to wyolbrzymione, ale fakt faktem, przed wjazdem na Bronx metro pustoszeje z białych.
Nieco powyżej Central Parku jest Harlem. To mniejszy obszar niż Bronx, ale to problematyczne osiedle/dzielnica- dawniej eksmitowano tam najgorszych z możliwych czarnoskórych imigrantów, którym zasady życia, higieny były totalnie obce. Wiec co jakiś czas wysiedlano ich i burzono tam bloki. Tam również biali nie chodzą.
A ludność spotykana na ulicach? Mi poradzono, żebym nosił gdzieś zawsze 2-5$ i pod żadnym warunkiem nie wdawał sie w sprzeczki, utarczki. Poza tym przyjęło się w stanach, podobnie jak np w Londynie, nie patrzeć sie zbyt długo na innych ludzi. przynajmniej prosto w oczy. a zwłaszcza tym bardziej podejrzanym
W metrze spotkałem też raz lekko nawiedzoną kobiete, starszą już, która krzyczała na cały przedział, że apokalipsa blisko, że bezbożnicy i każdemu wytykała że cudzołoży i bóg pokarał nas syfilisem itd:P Tak więc wesoło:)
Generalnie Nowy Jork to mega miasto, choć na początku jak dotrze do Ciebie, że jesteś 8tys km od domu, a w 8mln mieście jesteś bezpodmiotowy, poczujesz sie, przynajmniej ja, troszke zagubiony, ale tak czy inaczej, cieszę sie, że miałem okazję skonfrontwać podawaną nam wizje miasta z własnym doświadczeniem:)
Szacuny
2342
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272003
Co zaś w kwestii Bronxu- chciałem tam pojechać i zobaczyć, czy to prawda, jak jest on przedstawiany. Nie dostałem zgody na wyprawę, znajomi powiedzieli, że biali tam nie jeżdzą( chyba, że do zoo,bo podobno fajne:D). nie wiem na ile to wyolbrzymione, ale fakt faktem, przed wjazdem na Bronx metro pustoszeje z białych.
w życiu nie uwierzę ze na mecze jankesów(którzy swój stadion mają właśnie na Bronx'ie) jeżdza tylko murzyni.
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
Szacuny
28
Napisanych postów
1892
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
11152
ciekawy nawet temat,
ja czesto bywalem w Niemczech , tj. Hamburgu i oprocz Saint Pauli ( dzielnicy burdelowo- imprezowej w nocy) to w Niemczech jest naprawde bezpiecznie . Najbardziej bujali sie na miescie tzw Turcy , ktorych jest naprawde duzo, ale to raczej zelowi cwaniacy.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
caluniador , z tym patrzeniem w oczy w NYC to jest troche inaczej wg mnie (byłem chyba z 8 razy, łącznie pewnie ok 1,5roku) . U nas jak się patrzysz na gosćia to się najwyzej spyta standardowo co sie qrva gapisz frajerze , a tam mi się zdarzyło że taki zakapior-czarnuch uśmiechnął się i cośtam zapytał miłego już nie pamiętam konkretnie o co .w kazdym razie zdziwilem się bo gdyby to była warszawa-praga to w miałbym batona rozwiniętego w garsci
co do południowców (turcja głównie ,ale maroko tez)to ciekaw jestem czy to jest mit z tymi nożami czy oni faktycznie częściej używają - przydałyby się jakieś wiarygodne statystyki