rozciąganie całe ciało.
brzuszki-3x100spięcia leżąc.
unoszenie nóg ze zwisu-3x10powt.
rower-szosa-45km.
super samopoczucie po wczorajszym półmaratonie!
11.05.2010r.
rozciąganie całe ciało.
siłownia-tylko góra.
spining-2godz.tętno-131/168max.kcal-1354.
12.05.2010r.
rozciąganie całe ciało.
rower-szosa-42km.
bieg-4km.spokojnie
pływanie-2000m.
13.05.2010r.
rozciąganie całe ciało.
siłownia-tylko góra.
spining-1godz.tętno-112/148max.kcal-509.
14.05.2010r.
bieg-25:15sek.tętno-141/159max.kcal-357.
rozciąganie całe ciało.
brzuszki-3x100powt.spięcia leżąc
unoszenie nóg ze zwisu-3x10powt.
15.05.2010r.
rower-szosa-57km.tętno-130/170max.kcal-1665.
średnia AVS-22.6
MAX.S-51.5km/h.
zakładka-5km.czas-20:56sek.tętno-162/190max.
16.05.2010r.
bieg-10km.czas-50:01sek.tętno-150/165max.kcal-895.
pływanie-2000m.
17.05.2010r.
rozciąganie całe ciało.
pływanie-1400m.
18.05.2010r.
rozciąganie całe ciało.
źle się czuję
19.05.2010r.
jestem znowu chory!!!!!!!!!!!!!
kurfa.........mać!!!!!!!!!!!!





20.05.2010r.
luz!
"odrobina aromatu zawsze pozostaje na ręce która podaje ci różę"
http://www.sfd.pl/Shula/WFC_CHALLENGE/Dziennik_Blog.2011/2012r.-t803927.html


W czwartek byłam u lekarza (dopiero...) i powiedział, że na 6 tyg rower zawieszam... hmm długo nie wytrzymałam i w piątek pojechałam po warzywka rowerem
. Po godzinie jazdy zebrały się chmury, zaczęło grzmieć !! no i padać. W życiu nie widziałam tak silnego deszczu !! a na dodatek przez 15 min padał grad wielkości ziaren fasoli !!! do kasku mi nawpadało tych kuleczek, zimno się zrobiło, widoczność max 5m. Byliśmy wtedy w lesie, w pewnym momencie dojechaliśmy do sporej kałuży, kolega zaczął przejeżdżać, po chwili wziął rower nad głowę i przechodził, zrobiłam to samo. Woda sięgała mi po pas !!! na 100metrach tak drogę zalało!! Rowery upierdzielone na maxa