Jak w temacie jak wspominacie impreze , organizacje itd. Jak dla mnie żenada zaczynając od jedzenia jego smaku i warunków podawania, zachowaniu sedziów zwłaszcza jednego takiego zelowego pedalka ,(wchodze nma wage podaje on mi daje karte do wypelnienia i sprawdza dokumenty, oddaje karte a on czemu sie jeszcze nie wazylem jeszcze raz na wage , i czemu mu dokumentów nie dalem i tego typu głupie żarty), potem sedziowanie obserwowałem siady pierwszego dnia do godz ok 13 i wszystko normalnie , nawert bym powiedzial bardzo liberalnie a co sie dzialo potem, ludzie robilli siad z zapasem 5 cm i spalone szydera, pamietam ze w pewnym momencie spalili chyba z 15 siadow pod rząd.patrze w rozklad i startuje u mnie tylko jedn a grupa- robir rozgrzewke i dowiaduje sie ze jednak 2 i jeszcze musze 50 minut czekac.czekam na wasze opinie
wytrwałosc drogą do sukcesu
Krzysztof Piekarz
Na szczęście trafiłam do rektoratu medyka i tam pan na portierni podał mi właściwy adres...ale jak twierdził nie byłam jedyną osobą,co źle trafiła
