Witam,
Otóż miałem okazję testować znany produkt BSN'a No-Xplode w kolarstwie szosowym. Od razu przejdę do efektów i wniosków.
Produkt działa super pobudzająco, rzeczywiście czuć było przysłowiowego " kopa " zanim wsiadłem na rower. Byłem wniebowzięty efektem podczas rozgrzewki ( 45 minut, spokojnej jazdy ), byłem pewien, iż w czasówkach będę bił rekordy.
Teraz już wiem jak złudny był to fakt. Już podczas pierwszego powtórzenia, po przekroczeniu tętna ok 160, spompowało mi nogi, były po prostu pełne, czułem, iż zaraz się rozerwą, ciężko było kręcić, co gorsza po skończeniu były wciąż pełne i przed kolejnym powtórzeniem, dalej były napompowane, bolały wypełnione kwasem mlekowym. ( Były to odcinki 5 km na prostej drodze ). Efekt ten następował gdzieś po pierwszym kilometrze, czyli gdzieś po minucie.
Postanowiłem, pokręcić lekko ok 2 godzin, by mogło to ze mnie zejść i znowu zrobić powtórzenie. Po tym czasie było o wiele lepiej, czasy wykręcane różniły się nawet o 50 sekund ! A komfort jazdy zdecydowanie lepszy.
Trenując ten sam cykl treningu, bez BSN'u czułem się znacznie lepiej, czasy i komfort jazdy zdecydowanie na +.
Dodam, iż było nas 3, każdy otrzymał ten sam efekt.
Wnioski:
Produkt nie nadaje się dla kolarzy.
Zdecydowanie produkt kulturystyczny dający duże pobudzenie, co jest ( jak dla mnie ) jego jedynym plusem.
PS
Już niedługo zakończenie suplementacji HMB, postaram się przybliżyć wnioski.
Zmieniony przez - MiechoSS w dniu 2010-04-29 19:53:37
Otóż miałem okazję testować znany produkt BSN'a No-Xplode w kolarstwie szosowym. Od razu przejdę do efektów i wniosków.
Produkt działa super pobudzająco, rzeczywiście czuć było przysłowiowego " kopa " zanim wsiadłem na rower. Byłem wniebowzięty efektem podczas rozgrzewki ( 45 minut, spokojnej jazdy ), byłem pewien, iż w czasówkach będę bił rekordy.
Teraz już wiem jak złudny był to fakt. Już podczas pierwszego powtórzenia, po przekroczeniu tętna ok 160, spompowało mi nogi, były po prostu pełne, czułem, iż zaraz się rozerwą, ciężko było kręcić, co gorsza po skończeniu były wciąż pełne i przed kolejnym powtórzeniem, dalej były napompowane, bolały wypełnione kwasem mlekowym. ( Były to odcinki 5 km na prostej drodze ). Efekt ten następował gdzieś po pierwszym kilometrze, czyli gdzieś po minucie.
Postanowiłem, pokręcić lekko ok 2 godzin, by mogło to ze mnie zejść i znowu zrobić powtórzenie. Po tym czasie było o wiele lepiej, czasy wykręcane różniły się nawet o 50 sekund ! A komfort jazdy zdecydowanie lepszy.
Trenując ten sam cykl treningu, bez BSN'u czułem się znacznie lepiej, czasy i komfort jazdy zdecydowanie na +.
Dodam, iż było nas 3, każdy otrzymał ten sam efekt.
Wnioski:
Produkt nie nadaje się dla kolarzy.
Zdecydowanie produkt kulturystyczny dający duże pobudzenie, co jest ( jak dla mnie ) jego jedynym plusem.
PS
Już niedługo zakończenie suplementacji HMB, postaram się przybliżyć wnioski.
Zmieniony przez - MiechoSS w dniu 2010-04-29 19:53:37
Krzysztof Piekarz
dzieki