Witam. Trenuję jakieś połtora miesiąca na własnej siłowni i wcześniej chodziłem 2 razy w tygodniu na szkolną siłownię (ale to było takie wszystko po trochu, bez planu itp...). Przez te półtora miesiąca ćwiczyłem fbw, splita no i teraz ćwiczę splita 2x w tygodniu... znaczy każda część ciała 2 razy w tygodniu. Postanowiłem jednak wrócić do tradycyjnego splita gdyż czuje się lekko przetrenowany... ( na kolejnych treningach mam mniej siły.. co prawda ćwiczę w godzinach wieczornych, zazwyczaj 18+, a często po 21... ale niestety innej możliwości nie mam Sad
Ale do sedna... bica robiłe tak: modlitewnik, uginanie ze sztanga, uginanie z spuinacją, 3.3, 2 serie. Zwiększałem obciążenie z treningu na trening, z serii na serie, ale 2 treningi temu nie dałem rady dokończyć żadnego ćwiczenia... bolą mnie przedramiona, w okolicy kości promieniowej, troche przed nadgarstkiem... boli tylko przy wykonywaniu ćwiczeń takich jak uginanie ze sztangą...
dalej, na wczorajszym basenie płynę sobie spokojnie kraulem i nagle zaczęło mnie jakby kłóć w klatce piersiowej... bałem się ze to serce albo coś, ale wyraźnie czuje, że to nie to... boli podczas na przykłąd obracania tułowia w boki, czułem też przy płynięciu kraulem, gdy ręka jest najwyżej w górze. Ból nie jest mocny, ale jednak chciałbym się dowiedzieć co może być jego przyczyną... przetrenowanie? Aha, dokładnie czuje go w okolicach mostka, czyli tam gdzie czuje że mięśnie dopiero zaczynają rosnąć... (przed treningami siłowymi nie było tam grama mięśnia...)
aha, no i co do pleców, a dokładnie martwego ciągu... maxymalnie wziąłem 90kg, może nawet dałbym rade więcej, ale bałem się o plecy... MC ćwiczę tak, 12powtorzeń z 42 kg, 10 z 50, 8 z 56kg. No i nie wiem jaki jest taki "bezpieczny" ciężar na mc przy mojej wadze 75kg?
Ale do sedna... bica robiłe tak: modlitewnik, uginanie ze sztanga, uginanie z spuinacją, 3.3, 2 serie. Zwiększałem obciążenie z treningu na trening, z serii na serie, ale 2 treningi temu nie dałem rady dokończyć żadnego ćwiczenia... bolą mnie przedramiona, w okolicy kości promieniowej, troche przed nadgarstkiem... boli tylko przy wykonywaniu ćwiczeń takich jak uginanie ze sztangą...
dalej, na wczorajszym basenie płynę sobie spokojnie kraulem i nagle zaczęło mnie jakby kłóć w klatce piersiowej... bałem się ze to serce albo coś, ale wyraźnie czuje, że to nie to... boli podczas na przykłąd obracania tułowia w boki, czułem też przy płynięciu kraulem, gdy ręka jest najwyżej w górze. Ból nie jest mocny, ale jednak chciałbym się dowiedzieć co może być jego przyczyną... przetrenowanie? Aha, dokładnie czuje go w okolicach mostka, czyli tam gdzie czuje że mięśnie dopiero zaczynają rosnąć... (przed treningami siłowymi nie było tam grama mięśnia...)
aha, no i co do pleców, a dokładnie martwego ciągu... maxymalnie wziąłem 90kg, może nawet dałbym rade więcej, ale bałem się o plecy... MC ćwiczę tak, 12powtorzeń z 42 kg, 10 z 50, 8 z 56kg. No i nie wiem jaki jest taki "bezpieczny" ciężar na mc przy mojej wadze 75kg?
Krzysztof Piekarz
