człowiek po 2 roku życia nie wytwarza enzymu podpuszczki... dlatego trawienie mleka jest technicznie nie możliwe... to jest fakt i tutaj nie ma co dyskutować... pewnie ze nie u kazdego beda z tego powodu kłopoty... ale jak wiadomo jezeli bialko nie jest strawione, nie zostanie pociete na
aminokwasy to w przyapdku zdrowego nablonka jelit zostanie ono nie wchloniete... pozniej pewnie w dlaszej czesc przewodu pokarmowego dopadna je bakterie... i w zasadzie nic zlego nie powinno sie stac tak ma wiekszosc ludzi... ale jezeli mamy do czynienia z hypochlohydria... zapaleniem zoldka... zwiekszona przepuszczalnoscia jelit to wtedy te cale niestrawione bialka moga dostac sie do krwiobiegu... i wtedy moga powstac naprawde powazne chrobska... astma i cala masa chorob uznana za immunologiczne...
nietolerancja na mleko moze prowadzic sama do hypochlohydri
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/574086
nie chce mi sie odszukiwac dlaszych artykołow, ale jest tego sporo kto chce moze duzo znalezc... wiekszosc artykułow w necie jest pisana na podstawie kasiazki Tombaka... i stad tak głebokie arumenty ze nie nalezy pic mleka bo inne zwierzaki go nie pija... oczywiscie takie argumenty nie trafiaja do wiekszosc ludzi i slusznie... zwierzaki tez nie jedza zupy ogórkowej czy dlatego mialaby byc nie zdrowa ...:)
moge wypic kazda ilosc mleka i nic sie nie dzieje (nic namacalnego) ale jakies pol roku temu zrezygnowalem bo po prostu to nie ma sensu... jako ze wiem ze nie jest ono trawione...
jednak co do nabialu np zółtego sera ... to nie mam oporow bo sprawe podpuszczki zalatwiaja za nas mikroby... lub podpuszczka zwierzeca
jest jeszcze nietolerancja na kazeine i laktoze ale to juz inna historia...
ogladalem reportaz tvn redaktorzy w ogole sie pogubili w temacie i wyszlo im na to ze mleko jest niezdrowe bo krowy nie pasa sie naturalnie na pastwisku... heh .... a powinni zaczac od prostego faktu znanego z liceum wlasnie o enzymie podpuszczce...