Od dzieciaka ciągnęło mnie do sportów, ale zawsze wszyscy robili wszystko dla mojego "dobra" żeby mnie od nich odciągnąć.
Na w-f nie ćwiczyłam w podstawówce wcale, bo rodzice na astmę załatwiali mi zwolnienie, a ja nie miałam nic do gadania.
2 lata temu zerwałam sobie więzadła w lewym kolanie (poboczne piszczelowe i przednie krzyżowe), mój ortopeda "dał mi wyrok" i kazał pożegnać sie ze sportem.
Jednak ja nie potrafię, muszę zacząć coś trenować, bo przez sytuacje losowe naprawdę nie daje rady.
Rysowanie, śpiewanie itp nie wchodzi w grę...
Potrzebuję czegoś co dało by mi niezły wycisk, ale było by w miarę bezpieczne.
Kręci mnie piłka nożna, Kick boxinga ale na to wiem że z pewnością lekarz mi nie pozwoli, a nawet gdyby on pozwolił, matka z pewnością nie wyrazi zgody .
Wolno mi niby pływać, ale to mnie ani trochę nie kręci.
Mógłby mi ktoś polecić jakiś sport w którym rzadko zdarzają się kontuzje ?
Tylko proszę nie piszcie,że szachy.
To dla mnie naprawdę ważne, wiec proszę aby wypowiadały się osoby poważne, które swoją wypowiedzią w jakiś sposób pomogą .
Na w-f nie ćwiczyłam w podstawówce wcale, bo rodzice na astmę załatwiali mi zwolnienie, a ja nie miałam nic do gadania.
2 lata temu zerwałam sobie więzadła w lewym kolanie (poboczne piszczelowe i przednie krzyżowe), mój ortopeda "dał mi wyrok" i kazał pożegnać sie ze sportem.
Jednak ja nie potrafię, muszę zacząć coś trenować, bo przez sytuacje losowe naprawdę nie daje rady.
Rysowanie, śpiewanie itp nie wchodzi w grę...
Potrzebuję czegoś co dało by mi niezły wycisk, ale było by w miarę bezpieczne.
Kręci mnie piłka nożna, Kick boxinga ale na to wiem że z pewnością lekarz mi nie pozwoli, a nawet gdyby on pozwolił, matka z pewnością nie wyrazi zgody .
Wolno mi niby pływać, ale to mnie ani trochę nie kręci.
Mógłby mi ktoś polecić jakiś sport w którym rzadko zdarzają się kontuzje ?
Tylko proszę nie piszcie,że szachy.
To dla mnie naprawdę ważne, wiec proszę aby wypowiadały się osoby poważne, które swoją wypowiedzią w jakiś sposób pomogą .
Krzysztof Piekarz
SOG