Nie taki diabeł straszny...
Trening jeden z trudniejszych do tej pory, ale ładnie szło
Mimo, że od rana boli mnie głowa- czytałam, że tak bywa przy dużej ilości białka- toksyny i te sprawy, trzeba płukać dużą ilością wody, a ja tę kwestię troche zaniedbałam.
Obli zwiększałam ciężar w seriach. Dzięki.
Wyglądało to tak:
Piątek - Klatka + barki
1. Wyciskanie sztangi na plaskiej / 3 s /8 powt /17-20-22,5 kg
2a. Rozpiętki na skosie 30 st / 3 s/ 8 powt / 12-14-14,5 kg
2c. Wyciskanie mlotkowe sztangielek 30 st /3 s / 8-7-3 powt. / 12-14-15kg
3. MDS wyciskanie 90/ 35/ 15 stopni / 2 s / 8-4-6 a w drugiej serii 7-4-2 powt./10 kg (bz progresji)
4. MDS wymach boczny 80 /90 /rev 80 / 2 s / 8 powt./ 5-7,5 kg
5. Wycisk sztangi na plaskiej / 1s / 50 powt / pompa/ 7kg
Tygrysku, nie- nie redukuję się. Pomyślę o tym w końcowej fazie eksperymentu. Nie robię w ogóle aero (hurra! Nie cierpię areo), jem ogromne ilości jedzenia (jak na moje możliwości) i czekam co z tego wyniknie
Mam nadzieję że pojawią się ładne okrągłe mięśnie
Anitan- uwielbiam migdałki. Jutro się zaopatrzę. Ciągle włoskie i włoskie myślałam, że tylko takie można.
Martucca- dzięki
Miło, że do mnie wpadłaś
Mój dzisiejszy dzień wyglądał tak:
Jutro rano się zważę. Tylko ciii... oficjalne ważenie w poniedziałek...
Zmieniony przez - vespertin w dniu 2010-03-12 20:10:14
Trening jeden z trudniejszych do tej pory, ale ładnie szło
Mimo, że od rana boli mnie głowa- czytałam, że tak bywa przy dużej ilości białka- toksyny i te sprawy, trzeba płukać dużą ilością wody, a ja tę kwestię troche zaniedbałam.
Obli zwiększałam ciężar w seriach. Dzięki.
Wyglądało to tak:
Piątek - Klatka + barki
1. Wyciskanie sztangi na plaskiej / 3 s /8 powt /17-20-22,5 kg
2a. Rozpiętki na skosie 30 st / 3 s/ 8 powt / 12-14-14,5 kg
2c. Wyciskanie mlotkowe sztangielek 30 st /3 s / 8-7-3 powt. / 12-14-15kg
3. MDS wyciskanie 90/ 35/ 15 stopni / 2 s / 8-4-6 a w drugiej serii 7-4-2 powt./10 kg (bz progresji)
4. MDS wymach boczny 80 /90 /rev 80 / 2 s / 8 powt./ 5-7,5 kg
5. Wycisk sztangi na plaskiej / 1s / 50 powt / pompa/ 7kg
Tygrysku, nie- nie redukuję się. Pomyślę o tym w końcowej fazie eksperymentu. Nie robię w ogóle aero (hurra! Nie cierpię areo), jem ogromne ilości jedzenia (jak na moje możliwości) i czekam co z tego wyniknie
Mam nadzieję że pojawią się ładne okrągłe mięśnie
Anitan- uwielbiam migdałki. Jutro się zaopatrzę. Ciągle włoskie i włoskie myślałam, że tylko takie można.
Martucca- dzięki
Miło, że do mnie wpadłaś
Mój dzisiejszy dzień wyglądał tak:
Jutro rano się zważę. Tylko ciii... oficjalne ważenie w poniedziałek...
Zmieniony przez - vespertin w dniu 2010-03-12 20:10:14
Aero to ja ogolnie uwielbiam ale samo bieganie, po pozadnym silowym lece na twarz.

