hehehehe zdziwisz się jak to było. gościu jest troszkę wyższy ode mnie ale sporo cięższy i dobrze zbudowany. Trenował na siłowni koło naszej salki i zapytał czy może do nas na treningi przychodzić. No i był pare razy i dopiero sie uczył ale miał niesamowity dynamit w łapie (jak mu tarczowałem to zawsze mnie bolały nadgrstki okrutnie). Pare razy z nim posparowałem delikatnie i kompletnie nie mógł mi nic zrobić, unikałem jego ciosów na luzaku mimo że - jak mówi Kostyra - z natury jestem wolny jak ketchup. Trafiałem go i było ok ale że zawsze coś musze przekombinować to sobie pomyslałem "hurra mam pyszny plan -sprobuję sobie powalczyć z odwrotnej pozycji", no i tak z 20 sekund sobie kombinowałem na mańkuta i nagle ten jak zrobił zamach, jak mi przy...lił to na moment w jednym oku wizje straciłem no i się zalałem trochę krwią. Resztę już znacie
Wierzcie mi że gość ma parę w tej swojej wielkiej łapie.
Wnioski są takie:
1. Nigdy nie lekcewarzyć NIKOGO
2. Nie kombinowac za bardzo
3. Dobierać sparingpartnerów ze swojej kategori wagowej
4. Nie pisać o tym na forum bo się zaraz jakiś expert znajdzie heheheh żart
Wierzcie mi że gość ma parę w tej swojej wielkiej łapie.
Wnioski są takie:
1. Nigdy nie lekcewarzyć NIKOGO
2. Nie kombinowac za bardzo
3. Dobierać sparingpartnerów ze swojej kategori wagowej
4. Nie pisać o tym na forum bo się zaraz jakiś expert znajdzie heheheh żart
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów-S.Lem
Ale nie można im o tym mówić - szczególnie na SFD :)