W tym temacie dobrym rozwiązaniem jest trening na wysokościach, lub przesiadywanie w komorze ciśnieniowej.
Czy istnieje sposób na zbudowanie takiej prowizorycznej komory?
Czy podobny efekt otrzymamy bawiąc się w "oddychanie do balonika"? Czyli pompujemy balonik, a następnie wciągamy z niego powietrze i wydychamy z powrotem do balonika, i tak kilka razy az do wyczerpania tlenu z balonika - i tak przez kilka godzin dziennie. W końcu oddychamy powietrzem z mała ilością tlenu, a o to tu chyba chodzi.
Pytam poważnie, i liczę na poważne odpowiedzi.
Czy istnieje sposób na zbudowanie takiej prowizorycznej komory?
Czy podobny efekt otrzymamy bawiąc się w "oddychanie do balonika"? Czyli pompujemy balonik, a następnie wciągamy z niego powietrze i wydychamy z powrotem do balonika, i tak kilka razy az do wyczerpania tlenu z balonika - i tak przez kilka godzin dziennie. W końcu oddychamy powietrzem z mała ilością tlenu, a o to tu chyba chodzi.
Pytam poważnie, i liczę na poważne odpowiedzi.
Krzysztof Piekarz