I ile znasz przykładów gdzie ktoś trenujący amatorsko rozwalił sobie kolana? Nie mówimy o ciężarowcach oczywiście, ale o ludziach chcących poprawić sobie sylwetkę czy podnieść wydolność.
Nie ma lepszego ćwiczenia niż siady, które podnosi odporność stawów i ścięgien na kontuzję. A skakanka tak się składa, że wali po stawach jak nic. Kolana i biodra dostają w dupę, poza tym ubijają się krążki między kręgowe. Przy nadwadze skakanka jest fatalna właśnie. Siady to dużo mniejsze ryzyko kontuzji. Poza tym zrobienie rampy na początku treningu podnosi temperaturę ciała - czyli rozgrzewka także zapobiega kontuzjom, poza tym masz największy wyrzut hormonów. Nie wyobrażam sobie treningu bez siadów właśnie.
Nie ma lepszego ćwiczenia niż siady, które podnosi odporność stawów i ścięgien na kontuzję. A skakanka tak się składa, że wali po stawach jak nic. Kolana i biodra dostają w dupę, poza tym ubijają się krążki między kręgowe. Przy nadwadze skakanka jest fatalna właśnie. Siady to dużo mniejsze ryzyko kontuzji. Poza tym zrobienie rampy na początku treningu podnosi temperaturę ciała - czyli rozgrzewka także zapobiega kontuzjom, poza tym masz największy wyrzut hormonów. Nie wyobrażam sobie treningu bez siadów właśnie.