Rest-pause się sprawdzają na niskich ciężarach. I, wg mnie, raczej jest to technika intensyfikacyjna niż służąca stworzeniu iluzji, ze skoro nie robię 100 powtórek na raz, mimo że bym mógł, to ćwiczę z "mniejszą ilością powtórzeń".
IMo wyjście jest proste - zmienić ćwiczenia na takie, w których ten cięzar, który masz do dyspozycji będzie miał znaczenie. Drązek, dipsy - to pierwsze co mi do głowy przychodzi. Zanim dojdziesz w nich do 25 kg x 4-6 powt, to minie trochę czasu.
I last but not least - jeśli wielopowtórkowe serie na Ciebie nie działają, to chyba nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko zdobyć dodatkowe kilogramy skupiając się na ćwiczeniach, które możesz wykonać, a nie które byś chciał.
Można skomponować efektywny, cięzki trening bez klasycznego sprzętu. Mówię z doświadczenia. Ważna jest chęć, pomysłowość
i cięzka praca. Reszta to tylko pozory problemów :)
IMo wyjście jest proste - zmienić ćwiczenia na takie, w których ten cięzar, który masz do dyspozycji będzie miał znaczenie. Drązek, dipsy - to pierwsze co mi do głowy przychodzi. Zanim dojdziesz w nich do 25 kg x 4-6 powt, to minie trochę czasu.
I last but not least - jeśli wielopowtórkowe serie na Ciebie nie działają, to chyba nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko zdobyć dodatkowe kilogramy skupiając się na ćwiczeniach, które możesz wykonać, a nie które byś chciał.
Można skomponować efektywny, cięzki trening bez klasycznego sprzętu. Mówię z doświadczenia. Ważna jest chęć, pomysłowość
i cięzka praca. Reszta to tylko pozory problemów :)
. Dzięki Ci!
) no ale niestety mało obciążenia 15kg na gryfie łamanym i 28kg na ławeczce (głupi byłem bałem się że mnie przygniecie albo coś 
. Początkowo robiłem wszystko za jednym zamachem potem zacząłem mieszać np. 3xławeczka, 3xbiceps, 1xławeczka, 1xbiceps, 1xławeczka żeby w środku trochę odsapnąć.
) i aż się zdziwiłem, że to takie lekkie. Udało mi się namówić ojca do podjechania pod Sellgrossa to załadowałem 4x10kg i szalejemy
z tym że studia to jest trochę kiepsko
życzę wytrwałości przede wszystkim.