Ta rozmowa coraz bardziej odbiega od jej tematu. Za to co rusz pojawiają się wątki poboczne, no i troche spamu dla zabawy.
wtsmok na jakiej podstawie piszesz, że LTWT ma wyzszy poziom oraz, że jedno jest bardziej logiczne od drugiego? Aby coś takiego stwierdzić powinieneś najpierw porównać, przećwiczyć i jedno i drugie. Czy tak właśnie zrobiłeś?
Ponadto, nie zapominaj, że Niemcy też uczą się LTWT.
I w ten sposób możemy dojść do wyjaśnienia skrótu
EEWTO – East European Wing Tsun Organization – na jego czele stoi N. Maday
natomiast
EWTO - European Wing Tsun Organization – a na czele tego stoi Keith R. Kernspecht
Obie te organizacje należą do IWTA – International Wing Tsun Association – należące do Leung Tinga
Reasumując
1. EEWTO i EWTO mają tego samego nauczyciela Sijo Leung Tinga
2. Obie organizacje nie przepadają za sobą
3. Nie uznają wzajemnie swoich stopni, pomimo tego, że uczą się tego samego stylu i z tej samej linii.
Jeżeli chodzi o „kobiece sekcje” to wszytko ma swoje plusy i minusy jak zawsze. Jeżeli dzięki nim więcej kobiet bedzie ćwiczyć to już jest to duży postęp. W sekcjach mieszanych, gdzie oczywiście większość to faceci kobiety zostają na dłużej dosyć rzadko, to są raczej wyjątki, albo pojedyncze jednostki, które się naprawde pozytywnie zakręciły. Na początku tego sezonu przyszły do nas dwie dziewczyny na trening (młode, szczupłe i wysportowane raczej), wyszły z sali po 15 min rozgrzewce. W szatni okazało się, że rozgrzewka była za mocna (a może nasi chłopcy byli za mało przystojni, a może w grupie kobiecej byłyby bardziej zmotywowane, a może były zdziwione, że czasem dobrze się spocić), w każdym razie stwierdziły, że raczej pójdą na tańce

.
Zmieniony przez - mii w dniu 2009-10-29 11:15:06