kasteta - jadlem juz wiele najrózniejszych stacków. Najmilej jednak wspominam te cykle w których bazą był monohydrat kreatyny.
Nie widze tez powodu dla którego czasteczka kreatyny polączona np z kwasem jablkowym miałaby działac wtedy gdy cząstka kreatyny polaczona z cząstką wody nie działa...
Docelowo - efekt działania kreatyny glównie spowodowany jest zwiekszeniem ilosci fosfokreatyny w miesniach, a nie zwiekszeniem ilosci jablczanu kreatyny, estru czy orotanu. Stąd też - ja również powatpiewam w trafnosc diagnozy "mono juz na mnie nie działa, ale ester - tak". W moim przekonaniu opinie te wynikaja z błednie przeprowadzonych obserwacji, nie wzieciu pod uwage pewnych czynników zewnetrznych - które na koncową efektywnosc suplementacji mają wpływ... Swego czasu - przed wejsciem na rynek estrów, orotanów itp - ludzie podobnie relacjonowali dzialenie
monohydratu kreatyny: na jednych działal lepiej inkospor, na innych uniwersal, na innych multipower, albo hi-tec - a np - olimp juz nie

. Do tej pory przychodza do sklepu osoby które na 3kg mass xxl zrobili 5kg masy, a na 4kg gainera MCT - nie przytyli nic... I tez gdy im mówie, że to niemozliwe z biochemicznego punktu widzenia by byla to wina/zasluga gainera - odpowiadają:
biochemia biochemią, ale kazdy organizm jest inny...
Co do stacków racja - w stackach są dodatkowe substancje które poszerzają spektrum dzialania takich produktów. I zgadzam sie tez - ze jedzenie w kólko tego samego supla - jest nudne. Sam wiec kupuję sobie rózne zabawki. Takie podejscie swiadczy jednak juz o tym, ze jedzenie supli staja sie nie tyle srodkiem do osiagania jakiegos celu - ale równiez (przynajmniej posrednio), celem samym w sobie.
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2009-09-17 13:35:40