Dzięki za dobre słowa otuchy! :)
A co do treningów na czczo, to juz o tym gdzies dyskutowałam na forum sdf odchudzania. mimo że szybki efekt chudnięcia, to na czczo mięśnie za bardzo cierpią, niszczą się. I szybko efekt jojo jak sie przestaje to robić... (to akurat sama doswiadczyłam)
Moja dieta
1 posiłek: bułka pełnoziarnista brązowa
tuńczyk w puszce lub makrela wędzona lub plaster naturalnej szynki indyczej (jest serio 1 klasa, sie płaci się ma)
lub jajko smażone na wodzie
sałata lodowa, pomidor
owoce: brzoskwinia, lub śliwka, lub pomarańcz
kawa z chudym mlekiem
2 posiłek: 100 ml jogurt naturalny
4-5 łyżeczek prawdziwego musli z orzechami (brazylijskie, laskowe, migdały) pestkami dyni, słonecznika, rodzynkami
kilka jagód - bogate w luteine, miły smak
kawa z mlekiem chudyn 0,1 %
3 posiłek lunch: jakaś przekąska w stylu batonik musli
lub jogurt probiotyczny
lub deserek jogurtowo-truskawkowy
a czasem ciasto z Polski murzynek - nie mogę sie oprzeć!!! ale w bardzo małych ilościach. Staram się nie jeść takich rzeczy po godzinie 13.
4 posiłek obiad: pieczone bez tłuszczu piersi z kurczaka, indyka,
bez skóry, czasem udka z kurczaka bez skory
lub łosoś pieczony w cytrynach
surówki świeże warzywne z dodatkiem siemienia lnianego, kruszonych orzechów włoskich, łyżeczka oliwy z oliwek
ziemniak pieczony w mikrofali, zjadany ze skórką
czasem gotowane warzywa: kalafior, brokuł, groszek mrożony, ale bez masła ani bulki tartej
Kolacja: jajko smażone na wodzie, lub tuńczyk w puszce, lub makrel wedzona itp.
mała kromka chleba pełnoziarnistego do tego
Posiłek na 3 godziny przed snem: 25 gram sera pleśniowego camembert + zioła + kilka kropel oliwy z oliwek
Ewentualne przekąski za dnia jak mnie w żołądku skręca:
1) "mini breaks" Kellogg's - płatki z ziarnami i otrębami, ok. 100 kcal za mała paczuszke, mało tłuszczu ale więcej węgli
2) to ciasto co teraz mama przywiozła z Polski :P ale tyci tyci kawałek
3) czasem odrobinę lodów by tylko zmrozić języczek. np. 2-3 łyżeczki lodów (podczas gdy reszta osób zjada cały pucharek z bita śmietaną...) to ok. 30 gram, a to mniej więcej 40-0 kcal więc dupa nie urośnie mi od tego...
to chyba wszystko, co pamiętam co jem. Dziennie jak wyliczałam niedawno to zjadam ok. 1500-1600 kcal i nie chcę zejść niżej.