mam napiety styl zycia
poza tym nie gotuje
ale staram się trzym jako takiej diety
kiedy jestem w domu:
rano platki, banan, jogurt
wieczorem twarog bialy, gotowane bialka jaj, tunczyk
ale cale dnie spedzam poza domem
czy jedzenie tgz "chinczyka" w miare dobrych(wiem ze nie dadzom mi psa) orientalnych restauracjach to dobry pomysł? niby kurczak, ryz, surowka..
i tak cos zjesc mosze, lepszy chyba chinczyk niz np pizza czy Mcdonald?
moze lepsza np. shoarma z kurczaka albo obiad domowy(np. filet z kurczaka i ziemniaki)?
z gory mowie ze nikt mnie nie namowi do gotowania(mieszkam sam), nie umiem i nie mam czasu
jezeli mosze jesc na miescie to co?????
dzieki za pomoc
poza tym nie gotuje
ale staram się trzym jako takiej diety
kiedy jestem w domu:
rano platki, banan, jogurt
wieczorem twarog bialy, gotowane bialka jaj, tunczyk
ale cale dnie spedzam poza domem
czy jedzenie tgz "chinczyka" w miare dobrych(wiem ze nie dadzom mi psa) orientalnych restauracjach to dobry pomysł? niby kurczak, ryz, surowka..
i tak cos zjesc mosze, lepszy chyba chinczyk niz np pizza czy Mcdonald?
moze lepsza np. shoarma z kurczaka albo obiad domowy(np. filet z kurczaka i ziemniaki)?
z gory mowie ze nikt mnie nie namowi do gotowania(mieszkam sam), nie umiem i nie mam czasu
jezeli mosze jesc na miescie to co?????
dzieki za pomoc

Krzysztof Piekarz

mod(ka) działu odżywianie
Moim rekordem było ciasto, które zrobiłam, w wielkich bólach, postawiłam potem na lodówce, cała radosna, że wreszcie udało mi się coś upichcić; wracam do kuchni a tu ciasto spadło za lodówkę i galaretka truskawkowa ścieka po ścianie
Widzisz-ja nie dość, że nie umiem zupełnie gotować, to jak już coś, jakimś cudem mi wyjdzie, to zawsze się coś dziwnego z tym stanie