"W ogole takiego prowokacyjnego posta napisalem, ale nikt sie nie dal wpuscic w maliny.
Ogolnie kto widzial "Bigger Stronger Faster" to sie chyba musi zgodzic z jednym z przeslan filmu, ze ludzie lubia ogladac gosci na maxa wyidealizowanych:
zaluzmy, ze mamy do wyboru GSP/Andersona Silve vs GSP/Andersona Silve z takimi samymi parametrami tylko ze z waga 130 kg i nieporownywalnie wieksza sila. To jest przyszlosc kazdego sportu, zmierzanie do doskonalosci, a tak wyglada DOSKONALOSC, nie techniczny paprok wazacy 50 kg, tylko wykoksowany na maxa i silny jak nikt inny gosc tak samo szybki/zwinny/technicznie jak ten 50 kg odpowiednik. A dlatego takie Lesarny czy Lasheye wzbudzaja wieksze zaciekawienie, bo im brakuje TYLKO techniki, taki BJ Penn raczej nigdy nie bedzie wazyl 130 kg i byl dalej zwinny jak BJ Penn 60 kg lzejszy."
Problem w tym, że zawodnik ważący 120-130 kg NIGDY nie będzie tak samo zwinny, wytrzymały i szybki jak zawodnik z wagi lekkiej. A kibice chcą przede wszystkim oglądać sport na wysokim poziomie. Dlatego dużo większą widownie w boksie przyciąga Pacquaio niż Kliczko czy
Wałujew.