Szacuny
13
Napisanych postów
8247
Wiek
32 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
78867
I tak mu nie odpowiedziałeś na pytanie, jak już musiałeś to skomentować to mogłeś sensownie odpisać.
Zibi - pewnie, że można, nikt Ci nie zabroni, a za późno nigdy nie jest. Starsi też zaczynali. Kariery zawodniczej to nie zrobisz, ale może się to stać Twoją nową pasją i ważną częścią życia. Ale następnym razem to nie odkopuj takich staroci. No i nie tak jak w temacie - w domu. Idź na sekcje oczywiście.
Eu sou movido pela capoeira
Eu sou movido pelo berimbau
Szacuny
0
Napisanych postów
60
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
526
@zibi
Spokojnie dasz radę. Może być Ci tylko trochę trudno się porządniej rozciągnąć. Sztuki walki są bardzo ogólnorozwojowe więc na poziomie rekreacyjnym można je polecić osobie praktycznie w każdym wieku.
Siła bez sprawiedliwości to przemoc. Sprawiedliwość bez siły to nieudolność.
Szacuny
0
Napisanych postów
2
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
5
Sorry,to pierwsze forum jakie znalazłem,więc postanowiłem właśnie tutaj zapytać.Zupełnie nie chodzi mi o karierię zawodniczą,po prostu zawsze podobały mi się sztuki walki,lecz że tak powiem w życiowym chaosie nigdy nie było na to czasu.A teraz mam go aż za wiele i nie chcę go zmarnować.Od dawna wykonuję ćwiczenia ogólnorozwojowe,żeby mieć 'jakąś tam' kondycję.Problem w tym,że mieszkam za granicą i to na wsi,gdzie trudno znaleźć kogoś,kto mógłby mnie trochę pokierować. Dziękuję za odpowiedzi.
Szacuny
137
Napisanych postów
4979
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
35920
Ciężko jest trenować w domu, pisaliśmy o tym wielekotnie na forum. Trener musi mieć nadzór nad Twoją techniką, sposobem wykonywania ćwiczeń itp. Są rózne "kursy" internetowe, ale to ściema i gra nie warta świeczki, skupiaj się ew. tak jak do tej pory na kształtowaniu swojej ogólnej formy.
Szacuny
0
Napisanych postów
3
Wiek
38 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
7
Mnie od zawsze bardzo interesowało karate. Niestety w moim mieście nie ma trenera karate i żeby czegokolwiek się nauczyć musiałem jeździć 60 km. Po roku zrezygnowałem.