Szacuny
1
Napisanych postów
316
Wiek
37 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
7530
tomek_w ma racje :) to byl Leipheimer akurat dobrze pamietam ta sytuacje :) Dużo nam wyjasnia pierwsze etapy górskie wtedy bedziemy wiedzieli dla kogo pracuje cala astana ^^
przewaznie zespol ma lidera i reszta druzyny pracuje na niego, wyviaga go z opresji, prowadzi go, wyprowadza go jak najlepiej by mial latwiej w walce o zwyciestwo przed meta. Najpiekniejsza prace druzyny obejzalem w TdF w 2005 roku drużyna Discovery Lance Amstronga :) piekna praca calej druzyny na rzecz tylko jednego zawodnika jeszcze pamietam pewien etap co lance zaliczyl "defekt" i zostal bardzo w tyle i czesc druzyny zatrzymala sie i czekala az Lance dojedzie potem raze dogonili peleton przegonili peleton i pociagneli tak Lance ze wygral jeszcze ten etap :)
Szacuny
1
Napisanych postów
353
Wiek
40 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
2961
Jeśli lider zostaje na podjeździe to pomocnicy ( jeśli są) zostają z nim bez względu na to jak im się jedzie. To samo jest gdy uczestniczy w kraksie lub zostaje za peletonem. Wtedy dowożą go do grupy. Polega to generalnie na tym, że gość siedzi kolegom z drużyny na kole, nie daje zmian itp.
Jeśli liderem jest np sprinter ( jak np Cavendish ) to na płaskich etapach drużyna robi wszystko żeby skasować wcześniejsze ucieczki i doprowadzić do sprintu na finiszu.
Przykładów nie trzeba daleko szukać, w tamtym roku Szmyd czekał wielokrotnie na Cunego. Wczoraj Columbia też goniła uciekinierów i udało się. A że Cavendish jest niebywale mocny w tym sezonie to wygrał.
Szacuny
19
Napisanych postów
7937
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
66836
Jednej sekundy zabrakło Amerykaninowi Lance'owi Armstrongowi, by zdobyć żółtą koszulkę lidera Tour de France. Czwarty etap, jazdę drużynową na czas na dystansie 39 kilometrów wokół Montpellier, wygrała jego ekipa Astana, wyprzedzając zespoły Garmin i Saxo Bank.
Prowadzenie w wyścigu utrzymał Szwajcar Fabian Cancellara, którego drużyna - Saxo Bank straciła do Astany 40 sekund. W klasyfikacji generalnej Cancellara i Armstrong mają ten sam czas.
Na 8,5 km przed metą Armstrong mógł poczuć się liderem wyścigu, gdy przewaga Astany nad Saxo Bank wynosiła 41 sekund. Końcowy odcinek minimalnie szybciej pokonał jednak duński zespół.
Brawo Lance, mam nazieje ze wygra po raz ósmy,po takiej przerwie co miał to bedzie naprawde wyczyn
Szacuny
1
Napisanych postów
316
Wiek
37 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
7530
Jeśli Lance nie poszaleje w gorach to nie wygra TdF :) Bardzo muzycze i chce żeby wygrał po raz ósmy ale pomyslcie o tym że jesli wygra to beda go podejrzewali o doping no bo przeciez po takiej dlugiej przerwie nie mozna wygrac :D Beda szukac sensacji ;]
Szacuny
18
Napisanych postów
2032
Wiek
36 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
15756
Po powrocie do zdrowia mu zarzucali, że lekarze podawali mu jakieś cuda, później zawsze oskarżano go o doping, więc nic nowego się nie stanie.
Poza tym nie oszukujmy się, zawodowy sport bez dopingu by nie istniał. Weźmy sobie takiego Phelpsa, jaki normalny człowiek potrafiłby pobić jeden rekord rano, a później wystartować jeszcze po południu i pobić drugi rekord? No wybaczcie, ale co by nie robił i jakiego by nie miał organizmu to bez dopalacza nie da rady. Lance'a uważam za wielkiego kolarza i mimo faktu iż faktycznie jego organizm ma wydolność wyższą od normalnego śmiertelnika to był, lub nadal jest na jakichś wspomagaczach.