w sumie racja. Zwiększaj stopniowo kaloryczność po 100-200 kcal na tydzień i obserwuj ale myślę że przy sporej ilości aerobów nie powinno być efektu jojo. Przede wszystkim mierz się i patrz w lustro a nie tylko na wagę bo waga jest kiepskim wyznacznikiem dobrej sylwetki, ponieważ waga nie odzwierciedla zatłuszczenia organizmu. Możesz stracić 2 kg a wcale to nie tłuszcz tylko woda i glikogen które organizm przy najbliższej okazji uzupełni.
Co do śniadania to staraj się jeść jak najprędzej po porannych aerobach, kończysz je np. 9:20 to prysznic i do jedzenia a nie dopiero o 11, bo samo
bieganie na czczo już grozi katabolizmem mięśni(choć o tej porze najszybciej spala się tłuszcz ze względu na małą ilość glikogenu w mięśniach). Więc po bieganiu jak najszybciej zjedz śniadanie.
Ogólnie resztę zasad mam nadzieje znasz, unikamy produktów o wysokim Ig, jemy regularnie co pare godzin, nie napychamy się do pełna, im późniejsza godzina tym bardziej unikamy ww. Jeśli łapie Cie smak na coś słodkiego to napij się np. coli light lub zero(mają słodzik zamiast cukru, co niby nie jest zdrowe ale obecnie w innym jedzeniu tez jest tyle różnych sztucznych badziewi że te troche od czasu do czasu nie wpłynie na Twoje zdrowie). W razie napadu głodu jemy warzywa - pomidory, ogórki, marchewka- surowa! Nie gotujemy zbyt długo a już na pewno unikamy rozgotowanych produktów. Pijemy dużo wody niegazowanej. Żadnych smakowych, jak już to sami wyciskamy np cytryne do wody.
Ogólnie forum jest pełne zasad i ciekawych informacji. Wystarczy poszukać i czytać
pozdrawiam