Moim zdaniem sa dwa glowne kryteria przy wyborze stylu: skutecznosc oraz klimat (jesli nie ma ograniczen typu finanse, daleki dojazd itd).
Od lat 90tych odpowiedz na pytanie o skutecznosc jest znana: trening o metodyce sparringowej. Style stare (muay thai), nowe (sanda), wschodnie (judo), zachodnie (
zapasy w stylu wolnym), uderzane, chwytane, mieszane-obojetne. Wazne,zeby adept oswoil sie z faktem,ze przeciwnik mu przeszkadza,wyrywa sie i ze mozna dostac w pysk albo zaliczyc glebe jak sie nie uwaza.
"Klimat"-to pojecie mniej sprecyzowane,ale pewien ceremonial, reguly zachowania w dojo, klasyczna metodyka, wschodnia bron tez maja swoj urok, ktory nadaje treningowi aure niezwyklosci. Bez tego trening moze byc fajny-ale np mnie brakowaloby tego "czegos".
Czerwnone feniksy, Red Tigery i inne produkty kungfu/jujutsu/karate-podobne nie sa raczej szczegolnie skuteczne (zwlaszcza,gdy zakladaja je ludzie o niejasnych kwalifikacjach) a "wschodniego klimatu" w nich tyle, co w blaszanej katanie, kupionej na odpuscie za sto zlotych.
Itas16: poswiec tydzien i rusz sie na kilka treningow (w normalnym klubie dowolnego stylu 1 trening jest gratis). Przykladowo: muay thai (stojka), bjj(parter), shotokan(prawdziwy japonski ceremonial). Zobaczysz roznice. A jesli nie zobaczysz-to wrocisz do swojego zakonu feniksa. To tylko tydzien-a moze znacznie zmienic Twoja optyke.