Patay
z jakiego "worka" cwiczen powinienes wybierac jest napisane,wiec...
wystarczy drobna zmiana,chwytu lub ulozenia ciala i juz bedzie ok.
nie trzeba wymyslac rzeczy z kosmosu,bo tak naprawde tych najlepszych cwiczen jest malo,a tych na ktore twoj organizm najlepiej reaguje-jeszcze mniej.
mozesz np. w srode(tylko!) zastosowac plan "luzacki" i wykonac wszystkie cwiczenia przy uzyciu sztangielek,maszyn lub wyciagow z innymi parametrami.
w ten sposob wprowadzisz troche swiezego powietrza do swojego rutynowego planu,a i lepsza regeneracja bedzie.
mozesz wprowadzic drugi zestaw cwiczen-podobny do tego pierwszego i stosowac przemiennie(ABABAB itd.)i w tym drugim zaaplikowac inne parametry.(...albo nawet trzeci uklad-jesli juz dwa realizujesz)
pozdrawiam.
ps.
na przyklad ostatnio, z uwagi na fakt,iz moge sobie pozwolic tylko na dwa treningi w tygodniu,myslalem nad aplikacja czegos takiego:
A
- przysiad
- uginanie nog w lezeniu na maszynie
- wyciskanie na lawce
- wyciag poziomy do brzucha
- wznosy ramion bokiem
- podciaganie na drazku
B
- wyciskanie nogami na suwnicy
- rdl
- rozpietki
- wioslowanie sztanga
- wyciskanie w staniu
- wyciag pionowy do klatki
mamy niezly mix cwiczen ciezkich z tymi bardziej luzackimi.
na kazdy glowny obszar miesniowy,czyli:dol ciala.plecy oraz obrecz barkowa-mamy 1 cw. ciezkie i 1cw. "luzackie".
oczywiscie,kolejnosc moze byc zupelnie inna,bo ta do najszczesliwszych nie nalezy.wiadomo-warto ciezsze cwiczenia zrobic pierwsze,a pozniej bawic sie na wyciagach,itp.
no i wiadomo:
jesli damy przy ciezkich cwiczeniach ostro 3-4 x 6-8...to raczej przy cienkich rozpietkach warto dac cos bardziej znosnego,np.2-3 x 12-15
oczywiscie mozna by dodac na koniec treningu rowniez ramiona i zastosowac podobna filozofie.
jak bic ciezko,to tric lzej...a na nastepnym treningu-na odwrot.
niby plan ok...ale zalezy dla kogo.
typowy nowicjusz,ktory dopiero rozpoczyna-odpada,gdyz duza ilosc roznych cwiczen nie ulatwi szybkiego ich opanowania,a i silowo bedzie slabo.
z drugiej strony....
jesli ktos dzwiga duzo,to okazuje sie,ze moze miec problem,aby efektywnie przeciazac przy tak duzej ilosci cwiczen(razem z ramionami oraz lydkami i brzuchem mamy 10 cwiczen!)-stad wybiera plany skrocone,badz stosuje podzial.
zatem...
plan ok...ale dla tych,ktorzy sa gdzies w polowie tych dwoch grup.
Zmieniony przez - traktor71 w dniu 2009-02-27 18:52:52
z jakiego "worka" cwiczen powinienes wybierac jest napisane,wiec...
wystarczy drobna zmiana,chwytu lub ulozenia ciala i juz bedzie ok.
nie trzeba wymyslac rzeczy z kosmosu,bo tak naprawde tych najlepszych cwiczen jest malo,a tych na ktore twoj organizm najlepiej reaguje-jeszcze mniej.
mozesz np. w srode(tylko!) zastosowac plan "luzacki" i wykonac wszystkie cwiczenia przy uzyciu sztangielek,maszyn lub wyciagow z innymi parametrami.
w ten sposob wprowadzisz troche swiezego powietrza do swojego rutynowego planu,a i lepsza regeneracja bedzie.
mozesz wprowadzic drugi zestaw cwiczen-podobny do tego pierwszego i stosowac przemiennie(ABABAB itd.)i w tym drugim zaaplikowac inne parametry.(...albo nawet trzeci uklad-jesli juz dwa realizujesz)
pozdrawiam.
ps.
na przyklad ostatnio, z uwagi na fakt,iz moge sobie pozwolic tylko na dwa treningi w tygodniu,myslalem nad aplikacja czegos takiego:
A
- przysiad
- uginanie nog w lezeniu na maszynie
- wyciskanie na lawce
- wyciag poziomy do brzucha
- wznosy ramion bokiem
- podciaganie na drazku
B
- wyciskanie nogami na suwnicy
- rdl
- rozpietki
- wioslowanie sztanga
- wyciskanie w staniu
- wyciag pionowy do klatki
mamy niezly mix cwiczen ciezkich z tymi bardziej luzackimi.
na kazdy glowny obszar miesniowy,czyli:dol ciala.plecy oraz obrecz barkowa-mamy 1 cw. ciezkie i 1cw. "luzackie".
oczywiscie,kolejnosc moze byc zupelnie inna,bo ta do najszczesliwszych nie nalezy.wiadomo-warto ciezsze cwiczenia zrobic pierwsze,a pozniej bawic sie na wyciagach,itp.
no i wiadomo:
jesli damy przy ciezkich cwiczeniach ostro 3-4 x 6-8...to raczej przy cienkich rozpietkach warto dac cos bardziej znosnego,np.2-3 x 12-15
oczywiscie mozna by dodac na koniec treningu rowniez ramiona i zastosowac podobna filozofie.
jak bic ciezko,to tric lzej...a na nastepnym treningu-na odwrot.
niby plan ok...ale zalezy dla kogo.
typowy nowicjusz,ktory dopiero rozpoczyna-odpada,gdyz duza ilosc roznych cwiczen nie ulatwi szybkiego ich opanowania,a i silowo bedzie slabo.
z drugiej strony....
jesli ktos dzwiga duzo,to okazuje sie,ze moze miec problem,aby efektywnie przeciazac przy tak duzej ilosci cwiczen(razem z ramionami oraz lydkami i brzuchem mamy 10 cwiczen!)-stad wybiera plany skrocone,badz stosuje podzial.
zatem...
plan ok...ale dla tych,ktorzy sa gdzies w polowie tych dwoch grup.
Zmieniony przez - traktor71 w dniu 2009-02-27 18:52:52
"live and die in the squat rack"