mnie przed walką trener zawsze każe chwile pocierać nos
chociaż z tą farbą z nosa to chyba kwestia nieobicia nosa (na początku też tam miałam, że co hita dostałam, to smarkałam na kolorowo
), a co do słabych naczynek - to trzeba łykać coś z rutyną
a najlepszą metodą jest trzymanie mocnej gardy i nie pozwalanie na to, żeby nas przeciwnik trafiał w nos

chociaż z tą farbą z nosa to chyba kwestia nieobicia nosa (na początku też tam miałam, że co hita dostałam, to smarkałam na kolorowo
), a co do słabych naczynek - to trzeba łykać coś z rutyną
a najlepszą metodą jest trzymanie mocnej gardy i nie pozwalanie na to, żeby nas przeciwnik trafiał w nos


"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."
http://www.sfd.pl/Lady_M/_The_only_limit,_is_the_one_you_set_yourself_-t958189.html
, może więc jednak coś to tam daje.