Jak mnie wiecej wygladał mój dzień... Pierwsze miesiące, czyli te w których chudłem bez możliwości treningu wyglądały mnie więcej tak:
Sniadanie: Kromka chleba razowego+ jajecznica (2zółtka,4białka) na oliwie z cebulka+ ważywa
II Śniadanie: Jakies owoce oraz garść orzechów lub serek wiejski
Obiad: Mała porcja ryżu lub ziemniaków + Mieso (Pierś z kurczaka lub schab lub pierś z indyka) gotowane lub na smażone na oliwie BEZ panierki i skóry, WARZYWA
Okolo 18 jakies owoce i orzeszki ale tak zeby juz nie przesadzac z weglowodanami
Wieczorem serek wiejski lub jakies rybki z puchy, sardynki lub tunczyk
Jak mimo zjedzenia posilku nadal bylem glodny jadlem jablko. Katchup byl dobrym przyjacielem, dodawalem go do wszystkiego, jajecznicy, miesa, kanapek, czasem nawet do serka wiejskiego:)
Od sierpnia rozpoczalem trenigni. Co do biegania to własciwie nie mialem konkretnego planu, nie jestem zwolennikiem planowania sobie czegos z góry na jakis okres czasu bo wtedy łatwiej o utrate motywacji. Tak wiec biegalem, grałem w piłke, chodzilem na basen najczesciej jak to było mozliwe ale staralem sie zeby codziennie cos robic (na przyklad jak caly dzien sie obijalem wieczorem jechalem na basen, lub szedlem rano pobiegac bo wiedzialem ze potem bede caly dzien zajety itd..)
Aktualnie od prawie miesiaca stosuje
trening brzucha, 3 razy w tygdoniu ma on trwac w załozeniu 3 miesiace ale ja planuje robic go do kwietnia.