to i ja się dorzucę.
piorę po każdym treningu, a jak zapomnę albo wypadnie coś innego to biorę zapasowe. Jest jednak na treningu kontakt z drugim człowiekiem i raczej nie wypada za bardzo śmierdzieć. Pralkę ustawiam na 32 min. i już po robocie. żaden problem. Kimono jedno czarne drugie już szare, he he. Nie piorę w płynie do płukania bo jestem na niego uczulony. Pozdrówka
piorę po każdym treningu, a jak zapomnę albo wypadnie coś innego to biorę zapasowe. Jest jednak na treningu kontakt z drugim człowiekiem i raczej nie wypada za bardzo śmierdzieć. Pralkę ustawiam na 32 min. i już po robocie. żaden problem. Kimono jedno czarne drugie już szare, he he. Nie piorę w płynie do płukania bo jestem na niego uczulony. Pozdrówka
susząc kimono
Ej no serio, pomóżcie