Znowu split. Nie myślałeś żeby zrobić hst? na mnie za***iście działa 

Pozbądź się strachu i niepewności.
Pomyśl, że najwyżej możesz umrzeć...
Ilość wyświetleń tematu: 6609

Pozbądź się strachu i niepewności.
Pomyśl, że najwyżej możesz umrzeć...
W poniedziałek klatka z tricepsem, już się nie mogę doczekać.<-No Pain No Gain->
tylko nie mogę pozwolić, by się jeszcze zapuścić w pasie, a w marcu zapodam jakiś trening na definicję. Jeżeli chodzi o sylwetkę to dużo daje opalenizna. Po powrocie z wakacji miałem kiepściutkie wymiary, 34 w łapce, teraz 37, wszędzie spadłem. Ale nie wyglądałem gorzej niż teraz, rzekłbym nawet, że nieco lepiej bo opalenizna fajnie podkreślała moje zarysy. Teraz opalenizna zeszła i jestem raczej blady. Jak w szkole? Uczyć mi się totalnie nie chcę, co ściągnę to się uda, ale oceny nie są takie złe. Mimo tego trochę wypadałoby się i tutaj wziąć za siebie. We wtorek sprawdzian z wyciskania na klatę na WF
jestem pewien szóstki, bo biorąc pod uwagę siłę reszty osób z mojej klasy kryteria z pewnością nie będą wygórowane.
<-No Pain No Gain->
A grafika na dzienniku musi być, rzeczywiście ciekawiej to wygląda. Na tym forum akurat chyba jako pierwszy ten patent wymyśliłem... 
<-No Pain No Gain->
za tydzień powalczymy o lepsze ciężary. Triceps tak samo miazga, po prostu cud malina. Spróbowałem Gaspari Super Pump 250 , nawet nieźle popmuje.
****, że mogę mieć burę za nieusprawiedliwione oceny, ale sobie pomyślałem... przecież mam jedno życie i od jednych wagarów się świat nie zawali! I może to lajtowy przykład, ale mamy tylko one life, później będzie game over i równie dobrze może być za 50 lat jak i za 5... i nie ma się co zbytnio przejmować niektórymi sprawami, po prostu z różnych rzeczy trzeba korzystać! Trzeba brać życie pełną garścią i póki co w życiu żałowałem tylko rzeczy, których nie zrobiłem. Gdybym się zdecydował na coś mogłoby być pięknie, a spękałem niekiedy... W wakacje to nieco zmieniłem i w momencie gdy ryzykowałem i odważyłem się na coś to albo sporo zyskiwałem, a jak nie wyszło to trudno, wyciągam wnioski i jadę dalej.

trzymajcie!
<-No Pain No Gain->
Nie to, że się śmieję, tylko po prostu nie ćwiczą i tyle
Dołączę basenik jeszcze i będzie elegancko. Nastrój po***any jakiś jest teraz, raz się za***iście a raz ****owo czuję.
<-No Pain No Gain->
czyli prawidłowo
dla mnie to wyścig nie jest, ćwiczę dla siebie. Zgadza się, tylko WIDZEW!
) siłowo jest ok, 90 x 3 na ost. serie leci 
<-No Pain No Gain->
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły