Szacuny
12
Napisanych postów
4405
Wiek
8 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
46052
Miesiąc urlopu za bezsensowną archeologię oraz pisanie durnot proponuję wykorzystać na przyspieszony kurs ortografii, netykiety oraz uzupełnienie wiedzy odnośnie stylów używanych w K1
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."
Szacuny
0
Napisanych postów
6
Wiek
29 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
72
Nie mogę czytać te niektóre nowotwory internetu. TKD MOŻE być skuteczne, ale ono nie przygotowuje cię do walki z przeciwnikiem! Widziałam walki TKD są braki jeżeli chodzi o praktykę (na bijatyke potrafi być zaj**iste!, ale nóż, pistolet, pałka.. mówię tutaj o trzeźwej osobie.. to wątpliwości są KM akurat lepiej tutaj pomoże, oczywiście nie ma 100% szans, ale są na pewno znacznie większe niż przy TKD). Gdyby osoba napadająca ciebie chodziła na krav mage (dziwne ale nie ważne :P ) musiałbyś się modlić żeby miał kiepskiego trenera. Twierdzisz że dźwignie itp są niepotrzebne i nie przydadzą ci się na ulicy ok może masz rację, ale nigdy nie wiesz, a warto mieć taką encyklopedie w głowie. Inne ćwiczenia, które możesz uważać za niepotrzebne w rzeczywistości uczą cię orientacji, poruszania się, szybkości reakcji... eh.. Walki KM i TKD widziałam tylko tyle że to KM wygrywało między innymi za ciosy i inne techniki na twarz, krocze itp itp. Ja mam bardzo dobrego trenera z pasją, bo krav maga nie może być tylko zajęciami z bang bang, kopniaki, dźwigia, pistolet oooo.. Trzeba też uczyć się o psychice takiego napastnika, warsztaty i różne inne rzeczy! U mnie trener organizuje coś takiego np: 1 h oglądanie nagrania z napaści na chłopaka i analizowanie go, czyli jego błędy, co mógł zrobić, dlaczego akurat on był ofiarą. Ogólnie to co chce najbardziej podkreślić KM najskuteczniejsze ALE, znajdź trenera z pasją jak mój. To przy nim będziesz pewny siebie i to przy nim twoja psychika będzie gotowa na różne sytuacje!
Szacuny
248
Napisanych postów
803
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
11236
O skoro już taki ciekawy temat powrócił na tapetę, to można by coś ciekawego naskrobać...
Kaszankaaa
...Twierdzisz że dźwignie itp są niepotrzebne i nie przydadzą ci się na ulicy ok może masz rację, ale nigdy nie wiesz, a warto mieć taką encyklopedie w głowie...
Jestem tego samego zdania. Z tym, że w Systemach walki pojawia się jeden zasadniczy problem, chyba jak do tej pory nie rozwiązany... Co zrobisz jak trafisz osobę na tyle dobrą, że będzie w stanie oprzeć się wymyślnym atakom? Będzie trzeba się tłuc po łbach, aż ktoś nie padnie, albo wiać. A raczej żadnej z tych rzeczy Twój trener nie uczy w stopniu gwarantującym powodzenie... Może się mylę?
Szacuny
0
Napisanych postów
6
Wiek
29 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
72
Uczymy się po prostu tego co trzeba, to co jest w ''zagadnieniach'' :) Niektórzy marudzą że robili głupie dźwignie i zrezygnowali. Również Krav maga wcale nie jest szybkim szkoleniem (ludzie gadają jakieś głupoty że pójdziesz kilka razy na seminarium i umiesz.. *face palm* to są ci co nie mają pojęcia o KM), najlepiej jest łączyć coś z KM np ja bym chciała MMA z KM (Cóż u mnie to prawie to samo bo mam sporo elementów KickB i MMA, ale kocham sparringi i uważam to za praktyczne jeżeli chodzi o udoskonalenie siły, szybkości itp ciosów). Mega mega bawi mnie kiedy ktoś mówi, że KM jest do dupy, a wystarczy wjechać z tekstem: to dlaczego jest stosowane w wojsku? to od razu cisza. Dla innych to będzie do kitu bo nie są zainteresowani? nie trenują wystarczająco sporo żeby być dobrym? różne powody, ale lepiej zwalić na system ._. :'D Np ktoś nie jest wybitny w zakładaniu dźwigni to co ma powiedzieć? że BJJ jest kupą? Bo właśnie tą logiką kierują się krytycy każdej sztuki walki, sportu i KM
Zmieniony przez - Kaszankaaa w dniu 2017-11-19 23:56:34
Szacuny
248
Napisanych postów
803
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
11236
Gdyby się nad tym dobrze zastanowić to różne wnioski można wysnuwać. Systemów walki raczej uczysz się szybciej niż powiedzmy Karate, więc jest to szybkie szkolenie. A co do "głupich dźwigni", jak ktoś trenował coś uderzanego to mieszane nie koniecznie musi przypaść mu do gustu, a później opowiada tego typu historie. Na pytanie dlaczego jest stosowana w wojsku, odpowiedź jest bardzo prosta: bo tak postanowiła osoba na stanowisku decyzyjnym w tej sprawie. A czym się ona kierowała to jest już inna historia. Natomiast jakie jest moje zdanie: nie widzę możliwości walki wręcz typowo uderzanej ma polu bitwy. Więc zostały by typowo chwytane lub mieszane, z czego te drugie wydają się bardziej spełniać wymagania. No ale tu by jeszcze książkę mógł na ten temat napisać, bo doszła by tematyka szybkiej eliminacji, walki bronią, wytrenowania, itp.