Po raz kolejny będąc na treningu w mojej ulubionej siłowni dostałem motywacji, aby podzielić się strategią ubrania pasa neoprenowego, jako metody wyszczuplającej okolice brzucha i talii. Jako że po okresie świątecznym i urlopowym jest czas na zbudowanie wymarzonej formy wakacyjnej, siłownie zaczynają powoli wypełniać się po brzegi, a amatorów zabawek treningowych przybywa.

Jednak niektóre osoby zanim wejdą na treningowe salony, owijają się piankowym tworem zwanym pasem neoprenowym, którym to dokładnie zakrywają cały “mięsień piwny” w nadziei, że przyczyni się to do szybkiego spadku masy tłuszczowej z okolicy pasa. Czy taka praktyka ma sens?

Pas neoprenowy - czym tak właściwie jest?

Pas neoprenowy zazwyczaj nabyć można w postaci prostokąta zapinanego na rzepy. Materiał jest strukturą termoizolacyjną, która skutecznie blokuje wymianę ciepła organizmu z otoczeniem. Ze struktury tej zbudowane są również pianki do nurkowania, opaski na stawy, czy inne elementy służące do podtrzymywania temperatury ciała.

Jak działa pas neoprenowy?

Pas neoprenowy działa praktycznie jak termos. Pokryta nim skóra zostaje odcięta od wymiany cieplnej z otoczeniem, co powoduje, że oddawane przez nią ciepło, pisząc kolokwialnie, wraca, dając uczucie “grzania”, w miejscu, gdzie pas się znajduje. Jednak czy uczucie ciepła przekłada się na zwiększoną termogenezę i powoduje większy ubytek tkanki tłuszczowej w tej okolicy? Niestety nie.

Fizjologia człowieka ukształtowana jest tak, że im ciało pokryte grubszą warstwą izolacyjną, tym trudniej taki organizm schłodzić. Osoba z nadwagą posiada naturalną izolację w obrębie struktur brzusznych, więc pytanie brzmi, dlaczego dodatkowo chcemy pokrywać izolację tłuszczu izolacją z materiału? Czy wlewając kawę do termosu wkładacie jeszcze ten termos w większy dla pewności, że kawa będzie ciepła? Niestety nie znajdziemy dla takich praktyk uzasadnienia naukowego.

To samo tyczy się grubych ubiorów i skutecznego przegrzewania naszego organizmu (praktyki jedynie przydatne, gdy mamy nóż na gardle, by zrobić wagę pod sporty walki). Czy nie czasem w podstawówce mówiono nam, że organizm potrzebuje więcej energii, by organizm ogrzać w przeciwieństwie do jego schładzania?

Ktoś zapyta: dlaczego więc w zimę mamy tendencje do „łapania” dodatkowych kilogramów?

Sprawa tyczy się głównie niskiej aktywności fizycznej i skłonności do podjadania, jak siedzimy w domu, to jemy… w końcu coś trzeba robić, gdy za oknem zimno i ponuro, nie?

“Jednak ja stosując pas widzę, że mam efekty.”

Czym więc jest złudna nadzieja i chwilowy efekt, że coś po treningu jednak ruszyło?

Kwestia dotyczy odwodnienia, wszelkie praktyki dążące do przegrzewania organizmu skutecznie zwiększają utratę wody poprzez funkcje pocenia się. Często osoby z nadwagą, czy też otyłe, mają tendencje do nadmiernego pocenia, ponieważ z ww. powodów organizm musi poradzić sobie z nadmiarem ciepła kumulowanego w swoim wnętrzu (a pocenie i odparowywanie potu jest metodą najbardziej skuteczną).

Dodatkowo osoby otyłe będą miały tendencje do obciążenia mięśnia sercowego na skutek „podgrzewania” ich ciał. Dorzućmy do tego wysiłek fizyczny i mamy osobnika z odczuciami jakby robił pompki w saunie. Mało tego, dodatkowe uzupełnianie płynów na treningu będzie kolejnym elementem obciążającym pracę serca, nie chcę by ktoś zrozumiał mnie źle, płyny należy jak najbardziej uzupełniać średnio 1l na 1h treningu siłowego w zależności od masy ciała, chcę tylko zaznaczyć jaki wpływ na fizjologię ciała będą miały takie zabiegi dla naszego układu krwionośnego.

Wchodząc na wagę masa ciała po treningu będzie nawet mniejsza o 2kg, jednak ile będzie w tym “spalonych kalorii” z tkanki tłuszczowej? Niestety tylko tyle, ile wypracujesz poprzez ćwiczenia fizyczne, pas nie będzie miał na to zupełnie wpływu, a dodatkowo będzie przeszkadzał, gdyż odwodnienie=pogorszenie możliwości wysiłkowych=mniejsza intensywność treningu=mniej utraconych kalorii.

Co musisz jeszcze wiedzieć?

Sam trening siłowy jest w stanie przyspieszyć nasz metabolizm x100, co wiąże się z 15 krotnie zwiększonym wydzielaniem ciepła przez naszą pracującą muskulaturę. Dlatego zamiast owijać się neoprenem wystarczy po prostu wykonać solidnie trening. Nie ma nic efektywniejszego od ciężkiego treningu siłowego.

Kiedy neopren może się przydać?

Jedynie jako forma podtrzymania temperatury pracującego stawu kolanowego czy łokciowego. Jest jeszcze wykorzystywany jako pomoc awaryjna wśród kulturystów na pozbycie się resztek wody podskórnej przed okresem startowym. Jednak osoby te charakteryzuje znikomy poziom tkanki tłuszczowej, który jest utrzymywany na kilkanaście godzin dla pokazu. Sam pas nie jest magicznym elementem garderoby, który będzie powodował utratę tkanki tłuszczowej w okolicy jego zastosowania.

Komentarze (1)
Joven

a co z koncepcją Sweet Sweat?

0