Witam!! Chciałem wam sie trochę wyzalić. Mianowicie chodzi o SIŁOWNIE... Ćwiczę "już" chyba 9 miesięcy. 3/4 tego okresu jest na diecie, którą do tej pory stosuje. rzuciłem fajki alkoholu praktycznie nie piję... Życie towarzyskie oczywiście praktycznie zerowe bo ile można siedzieć trzeźwy na imrezie?
Kolejne "ale" to efekty. zacząłem ćwiczyć z powodu klatki piersiowej którą uważam że mam słabą.. Nie będę wysyłał fotek ani nic bo to nie o to chodzi. Najlepsze jest to że do klatki przykładam się najbardziej (bo najslabsza) a do tej pory źle się czuje bez koszulki itp... Czasem mam myśli żeby wziąść sterydy.. Albo przestać ćwiczyć bo to już mnie wszystko przerasta :/
Można powiedzieć że "w****łem się" w nałóg.
Dziewczyna z która jestem już od HOHO jest zniesmaczona z powodu moich kompleksów, dodam że jak nie ćiwczyłem potrafiłem przepić z nią każdy dzień wakacji..
Proszę o Wasze wypowiedzi!! Może nie tylko ja mam tak jak opisałem wyżej!
Pozdrawiam ps mam 17 lat
Kolejne "ale" to efekty. zacząłem ćwiczyć z powodu klatki piersiowej którą uważam że mam słabą.. Nie będę wysyłał fotek ani nic bo to nie o to chodzi. Najlepsze jest to że do klatki przykładam się najbardziej (bo najslabsza) a do tej pory źle się czuje bez koszulki itp... Czasem mam myśli żeby wziąść sterydy.. Albo przestać ćwiczyć bo to już mnie wszystko przerasta :/
Można powiedzieć że "w****łem się" w nałóg.
Dziewczyna z która jestem już od HOHO jest zniesmaczona z powodu moich kompleksów, dodam że jak nie ćiwczyłem potrafiłem przepić z nią każdy dzień wakacji..
Proszę o Wasze wypowiedzi!! Może nie tylko ja mam tak jak opisałem wyżej!
Pozdrawiam ps mam 17 lat
Krzysztof Piekarz

