Szacuny
19
Napisanych postów
734
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
25376
Miałem okresy ,że chodziłem z kumplem,czy nawet chodziliśmy w kilku na siłkę.Miałem też takie,kiedy chodziłem sam.I tak też jest teraz.
Czemu? Bo chyba tylko ja mam tyle zaparcia i mobilizacji,żeby dalej trenować.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52125
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
najlepiej sie cwiczy z kumplem ktory ma podobna sile jak my i wtedy robi sie taka konkurencja w ktorej jeden chce byc silniejszy i lepiej wygladac od drugiego,postepy wtedy sa szybsze i lepsza motywacja jest.
Szacuny
2
Napisanych postów
312
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
6372
Ja tam wole przyjść sam. Jak ostatnio byłem z bratem to o mało mi hantel przy rozpiętkach na ryj poleciał bo sie śmialiśmy. Na szczęście nie potrzepuje asekuracji przy wyciskaniu bo mam blokadę przy ławce.
Szacuny
370
Napisanych postów
2331
Wiek
37 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
48698
Ja od zawsze ćwiczę z dwoma kumplami ;] Mamy dograne wszystko w ciągu tygodnia tak żeby każdy miał czas ;] Kiedyś ćwiczyłem sam i ten okres był bardzo ch***wy w porównaniu z tym co jest teraz, po pierwsze asekuracja, wygoda (jak ktoś np podaje sztangę i zabiera w ćwiczeniach na modlitewniku to jest dużo łatwiej :P ), mobilizacja do ćwiczeń jest dużo większa. Najważniejsze moim zdaniem to że kumple pomagają też zmotywować i ulepszyć trening :P np. mówię kumplowi masz lewą rękę za nisko jak to podnosisz itd. Albo jak np koledzy widza ze w martwym ciągu bierzesz tyle samo co dwa tygodnie temu to mówią co ty od******lasz dokładaj XD (żart) XD Tyle ode mnie - bez kumpli ch**nia ;]
You know I'm born to lose, and gambling's for fools,
But that's the way I like it baby,
I don't wanna live forever.